Obrazkowy przewodnik po raju dla zbłąkanych w naszym systemie ochrony zdrowia

Lubię wszelkiego rodzaju poradniki i przewodniki, toteż gdy na www.konsylium24.pl pojawiła się informacja, że pod adresem http://akademia.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/podrecznik-zrozumiec-prawa-pacjenta/ można się dowiedzieć, jak należy poruszać się po systemie ochrony zdrowia i nie zbłądzić, z energią zaczęłam studia dzieła autorstwa panów Tomasza Filarskiego i Tomasza Sroki zatytułowanego Podręcznik: zrozumieć prawa pacjenta.

Dzieło jest dostępne w internecie, jak to w NFZ-cie bezpłatnie – nic tylko czytać i wyciągać wnioski. Jeśli ktoś nie lubi czytać, może posłuchać audiobooka, a wszystko to w ramach „Akademii NFZ”. Wydawcą dzieła jest centrala NFZ, a partnerem merytorycznym firma doradcza Westhill Consulting działająca na rynku usług PR. Firma najwyraźniej zastosowała technikę mieszaną: PR wybielający NFZ, dopieszczający ego podopiecznych i dobitnie wskazująca, gdzie jest miejsce leniwej służby zdrowia.

Pierwszą dzieła stronę zdobi rysunek Macieja Olendera utrzymany w konwencji stylistyki propagandy tuż powojennej – rozchachany doktor z dużym brzuchem przypominający niedobrego kułaka dręczy pacjenta wychudzonego i umęczonego odczytywaniem tablicy Snellena.

Na kolejnej stronie wita nas uśmiechnięta prezes Agnieszka Pachciarz, przed którą leży plansza ze słupkami pokazującymi tendencje wzrostowe – możemy się domyślać, że to liczba usług dla pacjentów, a nie na przykład wysokość nagród dla personelu pani prezes. Chociaż kto wie, co tam pani prezes podrzucili do sesji fotograficznej. ;))
Pani prezes zawiadamia czytelników, że przed 15 laty ochrona zdrowia stała nad przepaścią i… nie, nie to, co myślicie. Wcale nie zrobiła kroku do przodu, jak to nieroztropnie uczyniła gospodarka tuż po wojnie, lecz się zrestrukturyzowała! No i dzięki temu mamy wiele dobrych rzeczy, że wprost palce lizać! Jakież to dobre rzeczy? – zapytacie. Ano Karta Praw Pacjenta, Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta i najważniejsze – wydziały skarg i zażaleń przy wojewódzkich oddziałach NFZ! A wszystko to z myślą o wspieraniu pacjentów i ich rodzin – donosi pani prezes.
Jaki musiał być biedny i zagubiony taki pacjent, gdy nie było wydziałów skarg i zażaleń!
A dziś to inny świat! Jak jeszcze dodamy do tego ZIP – to już nic człowiekowi nie powinno być potrzebne do szczęścia.
Dalej autorzy w krótkich żołnierskich słowach wyrażają nadzieję, że dzieło ich pozwoli lepiej zrozumieć prawa pacjenta, taktownie przemilczając istnienie obowiązków. Oddzielenie praw od obowiązków uchodzi również uwadze recenzenta dzieła, którym został profesor Andrzej Zoll. Recenzent najwyraźniej nie widzi potrzeby omawiania obowiązków pacjenta, pisze bowiem: „otrzymałem do recenzji wysoce kompetentne i kompletne opracowanie, niezwykle potrzebne pacjentom, a także personelowi medycznemu”.
Zastanawiam się, dlaczego profesor Zoll recenzuje dzieło dla pacjentów. Google podpowiadają, że jeden z autorów poradnika jest doktorantem pana profesora z zakresu prawa karnego, ale to z pewnością przypadek. ;))
Klikamy na następną e-kartę, a na niej symboliczny rysunek: lekarz kroi tort i usłużnie podaje kawałki konsumentom systemu ochrony zdrowia. Niektórzy nieźle już utuczeni, ale to nie ich wina – lekarz każe jeść ten tort, to jedzą i z wypełniania poleceń lekarza mają wielkie brzuchy. ;))

Dalsze rysunki pokazują pacjenta wygrażającego lekarzowi a już to palcem, a już to szabelką. No cóż, leniwa służba musi wiedzieć, co to mores…

Gdyby tzw. polski pacjent chciał się wybrać na leczenie do któregoś kraju UE, obrazek z poradnika metodą „subliminal advertising” mu to wybija z głowy – zagraniczni doktorzy nie wyciągają pomocnej dłoni do transgranicznego pacjenta! Kończyny górne mają założone w okolicach bioder, kręgosłupa lędźwiowego, co wyraźnie wskazuje, że nie pośpieszą z pomocą. Co więcej, doktor o prezencji Hiszpana trzyma czerwoną płachtę, która może jedynie szturmującego rodaka rozjuszyć, ale nie wyleczyć.

Lektura poradnika może przyprawić czytelnika-lekarza o poważne straty zdrowotne. Pierwsze miejsca przyznaję stwierdzeniom:
„Pacjent musi mieć zapewnioną procedurę gwarantującą możliwość odwołania się od niekorzystnych dla niego (z jego punktu widzenia) opinii lub orzeczeń lekarza.”
„W razie nieuzyskania zgody pacjenta na proponowane postępowanie lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.”
„Diagnozę zostaw lekarzowi. Lekarz PRAWDOPODOBNIE jest w tym znacznie lepszy do Ciebie.”
Doprawdy??? Panowie Autorzy, jak na to wpadliście???

Krystyna Knypl
https://sites.google.com/site/myjournalismkrystynaknypl/


W okresie od 14 listopada 2013 r. do 9 stycznia 2014 r. w powyższym tekście były zamieszczone na zasadzie cytatu trzy rysunki autorstwa Macieja Olendra z podręcznika Zrozumieć Prawa Pacjenta wydanego w ramach projektu Akademia NFZ współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.