Po dyżurze

Kwiecień

Kwiecień – biały świat

Ewa Dereszak-Kozanecka

Zazwyczaj w kwietniu świat jest kolorowy. Czasem jeszcze w powietrzu zawirują białe płatki śniegu – wiadomo: kwiecień, plecień, trochę zimy, trochę lata... Jak się rozejrzeć, to i trochę białych kwiatków się znajdzie. Zaczęłam się więc uważnie rozglądać. Rozglądam się, rozglądam i co wypatrzyłam? Wszystko białe! Wyłącznie białe, nieskazitelne, boskie, delikatne, eleganckie. Na zielonej łące. Na kwiecistym fotelu. Na progu domu, w otwartych drzwiach. Polujące na żuczka. W zadziwieniu śledzące lot motyli. Przed akwarium ze złotymi rybkami... Łapa w łapę z buldogiem… Wszędzie.
Biały świat białych kotów. Długowłosych, mięciutkich angor... Zdziwienie i zaskoczenie – wyłącznie białe koty! Gdyby ktoś uczył się świata wg Arthura Heyera, mógłby do takiego wniosku dojść – na świecie są tylko i wyłącznie białe koty!

Angora-cat-and-kitten-arthur-heyer

Czytaj więcej: Kwiecień

Marzec

Od Ryb do Barana

Ewa Dereszak-Kozanecka

Marcowe Ryby powoli dopływają do znaku Barana. Marzycielskie, chwiejne, niepewne siebie z artystycznym wdziękiem odpływają w dal, błyskając płetwami... Bo oto nadchodzi pora Barana... Barany muszą być zawsze i wszędzie pierwsze. Barany nie bawią się w niuanse, kierują się pierwszym impulsem i zgodnie z filozofią wiosny prą do przodu – co przed nami, to na rogi!

marzeccarl-Kahler660

Czytaj więcej: Marzec

Luty

Nie desperuj

Ewa Dereszak-Kozanecka

Idzie mroźny luty. A tu kwiatki nieosłonięte, róże nieotulone... Prognozy zapowiadają siarczyste mrozy. W Suwałkach minus 25! I co ja, biedna, teraz zrobię? Niektóre krzaczki wypuściły listki... Wiosny im się zachciało. A teraz klops. Po ciepłym styczniu przyjdzie srogi luty i buzujące wiosenne soki wymrozi. Było się tak bezmyślnie ożywiać? Blade listki do słońca wyciągać?

EMILLE-MINUER-DAWNY-PORTRET-2660

Czytaj więcej: Luty

Styczeń

Koty trwają!

Ewa Dereszak-Kozanecka

Szanowna Redakcja stanowczo stwierdziła, że Koty nadal są potrzebne... temat się nie wyczerpał, nie przebrzmiał – koty nadal rządzą kalendarzem. Z pokorą opinii Redakcji wysłuchałam i z radością się do niej przychylam, ale... Ale stopień trudności rośnie!

Juliua II Adam Katzenmutter mit zwei Kätzchen660

Czytaj więcej: Styczeń

W blasku opali i wspomnień

Przygotowując się do wyjazdu na 12th Congress of International Society of Organ Transplantation and Procurement w Sydney, przeglądam wiele stron internetowych, aby ustalić, jakie miejsca warto odwiedzić po zakończeniu obrad. Czasu na zwiedzanie mam niewiele i muszę go dobrze zaplanować oraz zastanowić się nad zakupem upominków.

Internet wszystko ci powie

opal mindedmini

Jak zawsze zaglądam na www.tripadvisor.com, gdzie znajduję informację, iż polecanym przez podróżników miejscem numer 1 na zakupy w Sydney jest sklep Opal Minded przy George Street 55a.

Czytaj więcej: W blasku opali i wspomnień

Antypody i przygody

Podróż do Australii od zawsze jawiła mi się jak wyprawa na wielką górę… Niektóre z moich koleżanek od lat latały tam wśród niesamowitych przeżyć, barwnie opowiadały o swoich przygodach, a ja, obieżyświat prawie zawodowy, nie miałam nic do powiedzenia.

Czytaj więcej: Antypody i przygody

Przygotowanie do podróży dawniej i teraz

Kierunek: Bruksela

Przygotowując się do podróży do Brukseli na Fourth Journalist Workshop Organ Donation and Transplantation (http://ec.europa.eu/health/blood_tissues_organs/events/journalist_workshops_organ_en.htm), uświadomiłam sobie, jak niezwykle szybko dokonują się zmiany w sposobie podróżowania. Gdy w 1995 roku zamarzyła mi się wyprawa do Szwajcarii, podstawowym źródłem informacji były Targi Turystyczne w Warszawie, organizowane co roku we wrześniu na terenie PKiN, oraz książki. Targi były ciekawą i popularną wśród marzycieli i podróżników imprezą, ale obecnie, przeniesione do centrum wystawienniczego na obrzeżach Warszawy, straciły mocno na atrakcyjności. Książki nadal są popularne, choć też mocno przegrywają z internetem.

Czytaj więcej: Przygotowanie do podróży dawniej i teraz

Wyprawa do miasta Wahran

 DSC05033-001blog

W podróżach najprzyjemniejsze są wspomnienia. Dopóki podróż trwa, skłonni jesteśmy do narzekania, zgrzytania zębami i porównywania otaczającej rzeczywistości z wyobrażeniami. Tymczasem o realnym kształcie wyprawy decydują tysiące drobiazgów, których nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.

Czytaj więcej: Wyprawa do miasta Wahran

A może byśmy tak… wybrali się do Algierii?

Nadeszła pora wakacji, a wraz z nią fundamentalne pytanie: gdzie spędzić urlop? Redakcyjny urlop spędzamy w kraju rzadko odwiedzanym przez turystów, a mianowicie w Algierii. Jest to nasz drugi pobyt w tym ciekawym kraju, wrażenia z pierwszego pobytu zostały opisane w publikacji Algierskie ciasteczka (http://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/biblioteka-gdl).

Poznawszy nieco klasyczne turystyczne kierunki, któregoś dnia zauważamy, że zrobiły się one niezwykle do siebie podobne – głównie z powodu natłoku identycznych reklam o globalnym zasięgu, umiędzynarodowionej kuchni i pokojów hotelowych podobnych do siebie jak dwie krople wody. Może więc coś nietypowego – zacznijmy od A…

Czytaj więcej: A może byśmy tak… wybrali się do Algierii?

Ghost Writer na tropie redaktor naczelnej

Informacja własna, 17 maja, 2013

Informacja o wyjeździe redaktor naczelnej (RN) z tajną misją do Brukseli wydała się na tyle atrakcyjna, że zasługiwała na sprawdzenie. Niestety, jak to z szefami bywa, RN odmawiała personelowi redakcyjnemu bliższych informacji. Ale nie z nami te numery, pani redaktor! – powiedział personel i jął poszukiwać osobowych źródeł informacji.

Dziś wszystko ma być jawne! Nie po to mamy telefony komórkowe, fotografię cyfrową, kamery wszystkowidzące, żebyśmy nie mogli udokumentować, gdzie się ktoś podziewa!

Jawność w gabinecie i berecie! – to nasze niedawno ogłoszone hasło.

Dodajemy nowe: Jawność w redakcji i w każdej akcji!

Personel redakcyjny wynajął osobę o kwalifikacjach ghost writera i stosownym wyposażeniu do dokumentowania wydarzeń i ruszył śladami RN.

Czytaj więcej: Ghost Writer na tropie redaktor naczelnej

Rep jak rzep, repka jak rzepka :)

Toksyczny flirt

Motto: Nothing is true, except what is not said (J. Anouilh)

Rafał Stadryniak = @grypa

Nie ma darmowych lunchów, a tym bardziej kolacji. W świecie handlu lekami, porównywalnym z rynkiem obrotu stalą, nie ma miejsca na sentymenty. Podobno słabym ogniwem tego rynku są tzw. przepisywacze leków, kapryśni i niestali w uczuciach. Tymczasem każda wydana złotówka musi się zwrócić, a uwodzeni przez Big Pharmę „przepisywacze” mają wierzyć, że są równorzędnym partnerem, wyjątkowym pod każdym względem i godnym inwestycji.

Czytaj więcej: Rep jak rzep, repka jak rzepka :)