Nowości

W Rwandzie i Senegalu powstaną zakłady produkujące szczepionkę przeciwko COVID-19

Brak możliwości produkcji szczepionek w krajach afrykańskich był przedmiotem wielu obaw  w związku z pandemią wirusa COVID -19. Stało się to szczególnie gorącym tematem ze względu na poważne nierówności w dostępie do szczepionek przeciwko wirusowi SARS-Co-V-2 między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się – czytamy na łamach portalu Global Biodefense.

Afryka ma ograniczone możliwości produkcji szczepionek. Jedynie Tunezja, Senegal, Egipt, Etiopia i RPA mają zróżnicowane możliwości produkcji i napełniania lub kończenia szczepionek. Największym i najbardziej zintegrowanym ośrodkiem jest Instytut Biovac w Kapsztadzie. Niedawno Pfizer podpisał z tym instytutem list intencyjny na 100 mln dawek rocznie. Umowa obejmuje import substancji leczniczej luzem, napełnianie fiolek oraz dystrybucję produktu w Afryce i poza nią. Brak możliwości produkcyjnych w Afryce silnie kontrastuje z krajami rozwijającymi się, takimi jak Indie, które mają duże możliwości produkcji farmaceutycznej, czy Brazylia.

Dlatego też niedawne ogłoszenie przez niemiecką firmę biotechnologiczną BioNTech, że zbuduje ona zakład produkcji szczepionek w Rwandzie, a następnie drugi zakład w Senegalu, jest postrzegane jako zmiana biegu wydarzeń. Plan BioNTech zakłada budowę w Niemczech skonteneryzowanej jednostki produkcyjnej, która następnie zostanie zainstalowana w Rwandzie, co skróci okres budowy zakładu produkującego szczepionki o co najmniej rok i zmniejszy ryzyko opóźnień. Początkowo zakład będzie zarządzany i obsługiwany przez pracowników firmy BioNTech. Jednak z czasem własność i doświadczenie zostaną przekazane lokalnym podmiotom. Obecnie w Rwandzie nie ma takiej wiedzy i, jak wynika z doświadczeń firmy Biovac w RPA, jej zdobycie może zająć nawet dekadę.

Do wyprodukowania szczepionki potrzebna jest zarówno własność intelektualna, jak i know-how. Umowa między BioNTech a oboma krajami obejmuje transfer technologii - nastąpi to w drugiej fazie umowy - oraz umowę licencyjną obejmującą prawa własności intelektualnej, które pozostaną w posiadaniu firmy. Niemniej jednak, umowa z Rwandą jest wyjątkowa. Po raz pierwszy bowiem substancja lecznicza, czyli aktywny składnik szczepionki COVID-19 - w tym przypadku mRNA - będzie produkowana na kontynencie afrykańskim. mRNA do szczepionki COVID-19 jest obecnie wytwarzane tylko w USA i Europie.

Poziom szczepień przeciwko COVID-19 w Afryce jest niski. Do końca września 2021 roku w pełni zaszczepiono zaledwie 60 milionów osób z całkowitej populacji 1,22 miliarda, co odpowiada 5%. Na rynku występuje niedobór wielu dziesiątków milionów dawek. Nic też nie wskazuje na to, że niedobór ten zostanie przezwyciężony przed połową 2022 roku. W szczepionkach mRNA stosuje się niewielkie ilości substancji czynnej. Do zaszczepienia wszystkich mieszkańców kontynentu afrykańskiego potrzeba mniej niż 50 kg mRNA.

Lokalna produkcja szczepionki to jednak nie tylko technologia wytwarzania. Operacja ta będzie wymagała stworzenia systemu regulacyjnego do zatwierdzania leków oraz systemu zapewnienia jakości, który będzie w stanie certyfikować każdą partię produkcyjną. Nie ulega wątpliwości, że presja wywierana na firmy farmaceutyczne, aby rozszerzyć zasięg szczepionki COVID-19 na Afrykę, jest po części przyczyną tego ogłoszenia. Jednak rynek ten mógłby być łatwiej zaopatrywany bezpośrednio przez zakłady BioNTech w Niemczech i innych krajach. Niewątpliwie częścią uzasadnienia dla tej transakcji jest struktura cenowa dla krajów afrykańskich. RPA do tej pory dominowała w transakcjach dotyczących szczepionek. Oprócz kontraktu z Pfizerem ogłosiła również powstanie centrum szczepionek mRNA. Będzie on wykorzystywany do rozwoju i licencjonowania technologii mRNA od największych firm farmaceutycznych.

Źródło:

https://globalbiodefense.com/2021/10/27/rwanda-and-senegal-will-host-africas-first-covid-19-vaccine-manufacturing-plants/

Senegal 1

Senegal, Fot. Katarzyna Kowalska

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Więcej artykułów o Senegalu na łamach GdL

Daan corona albo jak Senegalczycy pokonują pandemię

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/1172-daan-corona-albo-jak-senegalczycy-pokonuja-pandemie

Daan corona or how the Senegalese defeat the pandemic

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/1171-daan-corona-or-how-the-senegalese-defeat-the-pandemic

Senegalska wyspa Gorée pponownie otwarta dla tutystów

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1127-senegalska-wyspa-goree-ponownie-otwarta-dla-turystow

Senegal - zmniejszyl się współczynnik reprodukcji koronawirusa, ale konieczne są dalsze dzialania

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1126-senegal-zmniejszyl-sie-wspolczynnik-reprodukcji-koronawirusa-ale-konieczne-sa-dalsze-dzialania

Senegal liderem walki z COVID - 19

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/1125-senegal-liderem-walki-z-covid-19

 

 

 

 

Światowe reakcje na pojawienie się mutacji B.1.1.529

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że oznaczyła nowo zidentyfikowaną mutację B.1.1.529, jako wariant niepokojący, został on nazwany Omicron. Oprócz RPA  nowy wariant został wykryty w Botswanie, Hong Kongu i Belgii.

Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób stwierdziło, że istnieje "wysokie lub bardzo wysokie" ryzyko rozprzestrzenienia się nowego wariantu w Europie.

Techniczna Grupa Doradcza WHO ds. ewolucji wirusa SARS-CoV-2 (TAG-VE), określiła ten wariantu jako "budzący obawy", powołując się na dużą liczbę mutacji w tym wariancie, a także możliwość zwiększonego ryzyka reinfekcji.

Obecnie nie jest jasne, gdzie wariant pojawił się po raz pierwszy. Urzędnicy z RPA początkowo twierdzili, że był jeden potwierdzony przypadek u podróżującego z RPA do Hongkongu. Wkrótce zidentyfikowano drugi przypadek wśród powracających podróżnych na tym samym piętrze hotelu wyznaczonego do kwarantanny.

Również w piątek rząd belgijski poinformował, że jedna niezaszczepiona osoba, która niedawno przybyła z zagranicy, która nie była zaszczepiona, miała dodatni wynik testu na obecność nowego wariantu, jest to pierwszy przypadek w Europie.

Wariant ma około 50 mutacji, przy czym ponad 30 mutacji zostało znalezionych w białku spike, co może zwiększać przenoszenie wirusa oraz mieć  negatywny wpływ na skuteczność dotychczas stosowanych szczepionek.

Do 16 listopada br. zarejestrowano 273 nowe infekcje, liczba wzrosła do ponad 1200 przypadków do 25 listopada br., przy czym ponad 80% zachorowań pochodzi z prowincji Gauteng.

Nie jest również jasne, skąd wzięła się nowa mutacja. Podczas gdy po raz pierwszy zidentyfikowano ją w RPA, mogła ona pochodzić z innego miejsca.

Brytyjski minister zdrowia Sajid Javid powiedział, że loty do Wielkiej Brytanii z RPA, Namibii, Lesotho, Botswany, Eswatini i Zimbabwe zostały zawieszone od 26 listopada br. Podróżni przybywający do Wielkiej Brytanii z tych miejsc muszą przejść 10-dniową kwarantannę w hotelu na własny koszt.

Państwa członkowskie EU zgodziły się wprowadzić  ograniczenia na wszystkie podróże z Botswany, Eswatini, Lesotho, Mozambiku, Namibii, RPA, Zimbabwe.

Również Singapur, Japonia, Malezja, Filipiny, Izrael, Turcja, Egipt, Dubaj, Arabia Saudyjska, Bahrajn, Jordania oraz Kanada ogłosiły nowe ograniczenia dla podróżnych przybywających z krajów afrykańskich w których stwierdzono nową odmianę koronawirusa. Przybywający do Kanady zostaną poddani testom po przyjeździe oraz przejdą kwarantannę, dopóki nie otrzymają wyniku negatywnego testu.

Więćej o dotychczas stwierdzonych mutacjach SARS-Co-V-2 pod linkiem

https://www.ecdc.europa.eu/en/covid-19/variants-concern

Źródło:

https://edition.cnn.com/2021/11/26/africa/new-covid-variant-discovered-south-africa-b11529-intl/index.html

Genewa WHO

Siedziba Światowej Organizacji Zdrowia w Genewie

Źródło ilustracji: https://en.wikipedia.org/wiki/World_Health_Organization

Krystyna Knypl

GdL 11 /2021

Nowa mutacja SARS-CoV-2 w Afryce

Krystyna Knypl

The Network for Genomics Surveillance in South Africa  (www.ngs-sa.org ) od marca 2020 r. monitoruje zmiany w SARS-CoV-2, wirusie wywołującym COVID-19. W dniu 22 listopada 2021 r. w Republice Południowej Afryki wykryto mutację wirusów SARS-CoV-2, którą nazwaną linią B.1.1.529.

RPA siec

Lokalizacja laboratoriów badawczych The Network for Genomics Surveillance in South Africa

Mutacja B.1.1.529 został wykryty w prowincji Gauteng, w której położony jest między innymi Johannesburg (słowo Gauteng oznacza w  języku sotho złoże złota). Stwierdzono ją  w ponad 70% sekwencjonowanych genomów (n =71) z próbek zebranych w dniach 14 - 23 listopada 2021 r. należących do tej linii. Linia ta posiada dużą liczbę mutacji wcześniej obserwowanych w innych wariantach  SARS-CoV-2. Jedną z tych zmian można wykryć za pomocą standardowych testów diagnostycznych, które są ukierunkowane na gen S.

Światowa Organizacja Zdrowia i Narodowy Departament Zdrowia RPA zostały poinformowane o tej linii na początku tego tygodnia.  Kontynuowne jest monitorowanie częstości występowania tej linii, a badania laboratoryjne mające na celu ocenę funkcjonalnego wpływu tych mutacji są w toku. Zostanie to ponownie przeanalizowane, zwłaszcza w miarę rozprzestrzeniania się wirusa i gromadzenia danych

Obecnie nie odnotowano żadnych nietypowych objawów po zakażeniu wariantem B.1.1.529 i podobnie jak w przypadku innych wariantów u niektórych osób przebiegają one bezobjawowo. Jest prawdopodobne, że szczepionki nadal będą oferować wysoki poziom ochrony przed hospitalizacją i śmiercią w przypadku tej mutacji.

Źródło:

https://www.nicd.ac.za/frequently-asked-questions-for-the-b-1-1-529-mutated-sars-cov-2-lineage-in-south-africa/

https://cdn.who.int/media/docs/default-source/bulletin/20-286011.pdf?sfvrsn=26e87e12_5

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Jelenie źródłem rozporzestrzeniania się SARS-CoV-2

Na łamach portalu bioRxV naukowcy amerykańscy z Animal Diagnostic Laboratory and Kuck Institutes of Life Science, Suresh V. Kuchipudi i wsp opublikowali doniesienie zatytułowane "Multiple spillovers and onward transmission of SARS-CoV-2 in free - living and captive Whiste-tailed deer (odocoileus virginianus) " . z którego dowiadujemy się, że Wiele gatunków zwierząt jest podatnych na zakażenie SARS-CoV-2 i może potencjalnie stanowić rezerwuar, jednak do tej pory nie udokumentowano przeniesienia zakażenia u zwierząt wolno żyjących.

Jeleń wirginijski (Odocoileus virginianus), dominujący gatunek jeleniowatych w Ameryce Północnej, jest podatny na zakażenie SARS-CoV-2, a zakażone doświadczalnie cielęta przenoszą wirusa na inne jelenie żyjące w niewoli. Aby przetestować hipotezę, że SARS-CoV-2 może krążyć u jeleni, oceniono 283 próbki węzłów chłonnych tylno-gardłowych pobrane od 151 jeleni wolno żyjących i 132 jeleni w niewoli w stanie Iowa od kwietnia 2020 do grudnia 2020 na obecność SARS-CoV-2 RNA.

Dziewięćdziesiąt cztery z 283 próbek od jeleni (33,2%) były pozytywne dla SARS-CoV-2 RNA, próbki oceniono za pomocą RT-PCR. W szczególności, między 23 listopada 2020 r. a 10 stycznia 2021 r., 80 z 97 (82,5%) próbek miało wykrywalne RNA SARS-CoV-2 metodą RT-PCR. Sekwencjonowanie całego genomu 94 pozytywnych próbek zidentyfikowało 12 linii SARS-CoV-2, z B.1.2 (n = 51; 54,5%) i B.1.311 (n = 19; 20%) stanowiącymi ~75% wszystkich próbek.

Odkrycie  przenoszenia SARS-CoV-2 u jeleni ma ważne implikacje dla ekologii z uwagi na możliwość przeniesienia na inne zwierzęta i przeniesienia na ludzi - piszą autorzy doniesienia.

<a href=

Źródło ilustracji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mulak_bia%C5%82oogonowy

Podsumowanie

SARS-CoV-2 został wykryty u jednej trzeciej jeleni w Iowa w okresie od września 2020 r. do stycznia 2021 r., prawdopodobnie w wyniku wielokrotnego przeniesienia wirusa z człowieka na jelenia oraz z jelenia na jelenia.

Źródło:

https://www.biorxiv.org/content/10.1101/2021.10.31.466677v1

Krystyna Knypl

GdL 11 /2021

 

 

Prof. Bogdan Małkowski: Medycyna nuklearna pozwala lepiej rozumieć i leczyć chłoniaki

Informacja prasowa

Chłoniaki to nowotwory złośliwe, często o niewyjaśnionej etiologii. Bywają poważnym wyzwaniem w procesie diagnostyczno-terapeutycznym. Tam, gdzie standardowe procedury morfologiczne nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty stan chorego, z pomocą przychodzą techniki medycyny nuklearnej. Na jakie aspekty diagnostyki radioizotopowej powinni zwrócić uwagę specjaliści opiekujący się pacjentem hematoonkologicznym, wyjaśnia prof. Bogdan Małkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.

prof chłoniaki

Prof. Bogdan Małkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej

Choroba młodych i starszych

Chłoniaki to najczęściej występujące nowotwory krwi. Stanowią około 2 proc. zachorowań na wszystkie nowotwory złośliwe. Częstość i wiek zachorowania zależą od typu chłoniaka.

– Najczęściej występującym rodzajem chłoniaka jest chłoniak rozlany z dużych komórek B (ang. DLBCL). Jego występowanie kształtuje się na poziomie kilkunastu przypadków na 100 tys. mieszkańców. Ten rodzaj chłoniaka może wystąpić w młodym wieku, ale jego częstość występowania zdecydowanie wzrasta u osób w wieku podeszłym. Chłoniak grudkowy występuje nieco rzadziej, średnio w około trzech przypadkach na 100 tys. mieszkańców i jest rozpoznawany najczęściej w wieku średnim i starszym. Chłoniak Hodgkina, dawniej określany mianem ziarnicy złośliwej, występuje z częstością dwóch przypadków na 100 tys. mieszkańców. Ostatni typ nowotworu charakteryzuje się dwoma szczytami zachorowań – występuje najczęściej w młodym wieku, pomiędzy 20. a 30. rokiem życia i później, po 50. roku życia. Chłoniaki to specyficzne nowotwory. U większości pacjentów nie jesteśmy w stanie podać przyczyny rozwoju choroby a co więcej, późniejsza diagnostyka bywa bardzo trudna w interpretacji. W tym obszarze hematoonkologii bardzo istotne jest wykorzystanie właściwych metod diagnostycznych, wiedza w zakresie interpretacji wyników badań i dobra komunikacja pomiędzy wszystkimi specjalistami, którzy w procesie terapii opiekują się pacjentem – zaznacza prof. Bogdan Małkowski, kierownik Zakładu Medycy Nuklearnej w Centrum Onkologii im. F. Łukaszczyka w Bydgoszczy, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.

Wyzwanie interdyscyplinarne

Do rozwoju chłoniaka dochodzi, gdy w wyniku pewnego błędu na etapie powstawania lub dojrzewania limfocyt zmienia się w komórkę nowotworową. Zaczyna się on wówczas nadmiernie namnażać (najczęściej dzieje się to w węźle chłonnym). Następnie komórki nowotworowe mogą się przenosić do innych narządów. Chłoniaki to nowotwory złośliwe, nie ustępujące samoistnie.

Chłoniaki różnią się przebiegiem, w tym szybkością rozwoju choroby. Bywa, że badania diagnostyczne nakierowane na monitorowanie stanu pacjenta będącego w trakcie terapii nie zawsze oddają faktyczny stan organizmu.  Zdaniem specjalistów jednym z przykładów takiego zjawiska jest stosowana podczas badań diagnostycznych skala Deauville z kryteriami Lugano. – Standardowo stosowane w monitorowaniu przebiegu terapii chłoniaków badania morfologiczne i skala Deauville z kryteriami Lugano nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty stanu chorego. Wiadomo, że w zakresie chłoniaków, w tym w obszarze badania chłoniaka Hodgkina, procedura PET-CT może przynieść daleko większe korzyści. Kluczowe jest jednak, aby otrzymane w badaniu wyniki interpretować we właściwy sposób. Kolejny, nie mniej ważny aspekt, to dobra komunikacja pomiędzy specjalistami opiekującymi się pacjentem. Chłoniaki to interdyscyplinarny problem medyczny – w procesie ich leczenia bierze udział między innymi hematolog, onkolog, specjalista medycyny nuklearnej, lekarz rodzinny. Istotne, żeby informacje o przebiegu prowadzonej terapii wszyscy specjaliści interpretowali w sposób spójny. To pomaga lepiej rozumieć chłoniaki i może znacząco zwiększyć skuteczność prowadzonego leczenia – podkreśla prof. Bogdan Małkowski.

O wyzwaniach w zakresie diagnostyki i interpretacji badań w obszarze chłoniaków, w tym w chłoniaku Hodgkina, specjaliści różnych dziedzin medycyny podyskutują na warsztatach z cyklu „Sowim okiem”. Eksperci z różnych polskich ośrodków zaprezentują doświadczenia własne w zakresie diagnostyki i terapii swoich pacjentów hematologicznych. Czwarta edycja „Interdyscyplinarnych warsztatów diagnostyki PET-CT w chłoniaku Hodgkina” odbędzie się 25 listopada 2021 roku o godz. 19.00. Link do bezpłatnej rejestracji: Warsztaty "Sowim Okiem".

Informacja prasowa

GdL 11 / 2021

Telemonitoring urządzeń wszczepialnych - technologia win-win-win

Informacja prasowa

Telemonitorowanie urządzeń wszczepialnych już wkrótce ma zostać włączone do koszyka świadczeń gwarantowanych. Długo wyczekiwany przez środowisko kardiologiczne projekt znajduje się na ostatnim etapie konsultacji publicznych. Teleopieka nad pacjentami z implantowanymi układami do elektroterapii to świadczenie, które znacząco przysłuży się chorym i ich bliskim, ośrodkom, ale także płatnikowi publicznemu. To świadczenie opłacalne już nawet przy 200 pacjentach objętych tą forma teleopieki – przekonuje prof. Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii.

Prof. Jaroslaw Kazmierczak

Fot. Prof. Jarosław Kazimierczak

Na końcowym etapie konsultacji publicznych znajduje się projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (MZ 1192)[1], dotyczący między innymi telemonitoringu urządzeń wszczepialnych.

Na ratunek życia

Świadczenie określane jako nadzór telemetryczny lub telemonitoring urządzeń wszczepialnych jest technologią stosowaną w opiece nad pacjentami z wszczepialnymi układami do elektroterapii kardiologicznej. Wykorzystujące technikę teletransmisji urządzenia pomagają monitorować stan zdrowia chorych z implantowanymi stymulatorami (IPG), kardiowerterami-defibrylatorami (ICD) i układami do terapii resynchronizującej (CRT) oraz stan samych urządzeń.

– Układy do elektroterapii kardiologicznej to w większości przypadków urządzenia ratujące życie. Stymulatory serca ratują pacjentów między innymi z blokiem całkowitym. Kardiowertery-defibrylatory, szczególnie w prewencji wtórnej, są często jedynym ratunkiem dla tych chorych, którzy w przeszłości doznali już groźnych dla życia zaburzeń rytmu i zostali uratowani z nagłego zatrzymania krążenia czy nawet stanu śmierci klinicznej. Aby wszczepione pacjentom układy właściwie spełniały swoją funkcję, muszą być regularnie kontrolowane. Kontrole w ośrodku są zwykle planowane w cyklu co kilka-kilkanaście miesięcy, jednak do optymalnej opieki taki tryb powinien być uzupełniony o możliwość stałej zdalnej kontroli urządzenia i stanu pacjenta. Temu służy telemonitoring urządzeń wszczepialnych. Pandemia COVID-19 pokazała, że świadczenie to jest bezwzględnie potrzebne pacjentom, ale także ośrodkom i systemowi opieki zdrowotnej – mówi prof. Jarosław Kaźmierczak, kierownik Kliniki Kardiologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii.

Wsparcie dla chorych i ich bliskich

Pacjenci z wszczepialnymi urządzeniami do elektroterapii kardiologicznej standardowo są kontrolowani od jednego do trzech miesięcy po zabiegu implantacji urządzenia. Rutynowa kontrola kardiowerterów-defibrylatorów odbywa się zwykle co sześć miesięcy a stymulatory serca sprawdza się zwykle w odstępie sześciu-dwunastu miesięcy. Najczęściej pacjenci zgłaszają się na kontrolę do przyszpitalnych poradni kardiologicznych zlokalizowanych w ośrodkach, w których wszczepiano układ do elektroterapii. Zdaniem kardiologów dla wielu pacjentów, zwłaszcza mieszkających w odległych od danego szpitala miejscowościach, wizyta kontrolna bywa dużym wyzwaniem organizacyjnym.

– Znaczącą grupą pacjentów z wszczepialnymi urządzeniami do elektroterapii kardiologicznej są osoby w wieku podeszłym. Tacy pacjenci nierzadko wymagają wsparcia bliskich w codziennych zadaniach, w tym także w dotarciu na wizytę kontrolną do ośrodka. Bywa, że kontrola urządzenia staje się dużym wyzwaniem logistycznym dla kilku osób – nierzadko bliscy pacjenta muszą zwalniać się z pracy, by towarzyszyć choremu podczas wizyty w szpitalu. Telemonitoring urządzeń wszczepialnych nie zastąpi co prawa wszystkich wizyt w ośrodku, ale pomaga znacząco je ograniczyć. To istotne zwłaszcza w sytuacjach, kiedy pacjent pomiędzy wyznaczonymi terminami wizyt jest zaniepokojony nagłymi zmianami w samopoczuciu czy niespodziewanymi niepokojącymi objawami. W takich przypadkach telemonitoring pozwala pacjentowi w domowym zaciszu wygenerować dodatkowy raport (oprócz generowanych automatycznie raportów cyklicznych) o pracy urządzenia i ważnych parametrach klinicznych i przesłać go do ośrodka. Jeśli przeszkolony personel weryfikujący nadesłane dane stwierdzi istotne nieprawidłowości, może pilnie skierować chorego na wizytę kontrolną do ośrodka, wezwać do niego karetkę lub, jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, uspokoić pacjenta i tym samym zaoszczędzić mu – i jego bliskim – nierzadko długiej i kłopotliwej podróży do szpitala. Ta możliwość okazała się szczególnie cenna w dobie obostrzeń sanitarno-administracyjnych związanych z pandemią COVID-19 – wyjaśnia prof. Jarosław Kaźmierczak.

Technologia win-win-win

W opinii ekspertów telemonitoring urządzeń wszczepialnych to przykład procedury korzystnej zarówno dla pacjenta, ośrodka, jak i płatnika publicznego. Układy do telemonitoringu urządzeń wszczepialnych monitorują dane, których regularna weryfikacja pomaga zapobiegać groźnym zaostrzeniom i konsekwencjom uszkodzeń układów do elektroterapii kardiologicznej. To z kolei przekłada się na redukcję nadprogramowych konsultacji specjalistycznych i hospitalizacji.

– Nowoczesne układy do elektroterapii kardiologicznej w połączeniu z modułami do telemonitoringu urządzeń wszczepialnych są w stanie wykrywać i alarmować ośrodek prowadzący pacjenta na przykład o zagrażających zdrowiu i życiu zaburzeniach rytmu serca, ale także na przykład o przewodnieniu, mogącym być objawem zaostrzenia niewydolności serca. W zakresie samego układu wszczepialnego układy do teletransmisji mogą dostarczyć ośrodkowi alerty świadczące o wyczerpaniu baterii urządzenia lub uszkodzeniu elektrody. Niezwłocznie dostarczona informacja to możliwość szybkiej reakcji na nieprawidłowości i znacznie bardziej efektywna terapia. Telemonitoring przedłuża życie pacjentów, poprawia ich komfort i poczucie bezpieczeństwa. Potwierdzają to badania i analizy. Co więcej, jest to także świadczenie kosztowo efektywne, biorąc pod uwagę ekonomię ochrony zdrowia. Jest to zdecydowanie przykład technologii korzystnej dla każdej ze stron: pacjenta, ośrodka i płatnika publicznego – można powiedzieć: win-win-win – mówi prof. Jarosław Kaźmierczak.

Zdaniem prof. Jarosława Kaźmierczaka, warto, aby telemonitoring urządzeń wszczepialnych został udostępniony jak najszerszej grupie pacjentów. Istotne, by otrzymali je seniorzy, ale także na przykład dzieci ze stymulatorami serca, które wymagają szczególnej opieki. Najmłodszych pacjentów ze stymulatorami serca jest w Polsce niewielu. Rocznie wszczepia się około 40-50 urządzeń w tej grupie chorych. W ocenie specjalistów koszt telemonitoringu w przypadku tej grupy pacjentów nie jest bardzo znaczący a jednocześnie korzyści z udostepnienia tej formy opieki potrzebującym pacjentom są nie do przecenienia.

Środowisko kardiologiczne rekomenduje, by telemonitoring urządzeń wszczepialnych był dostępny we wszystkich ośrodkach realizujących implantacje układów do elektroterapii kardiologicznej. Aby optymalizować aspekt koszt-efektywności, zdaniem ekspertów świadczenie to mogłyby realizować ośrodki referencyjne i inne, także mniejsze szpitale, gdzie w razie potrzeby dla każdych dwóch-trzech placówek można by tworzyć wspólne centra koordynujące.

– Analizy potwierdzają, że świadczenie telemonitoringu urządzeń wszczepialnych staje się opłacalne już przy około 200 pacjentach objętych tą formą opieki. W większych ośrodkach taka liczba chorych zostanie włączona do systemu prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy do roku. Początkowe inwestycje w szkolenie i wynagrodzenie personelu stosunkowo szybko się zwrócą – także w perspektywie długoterminowej i w ujęciu całego systemu opieki zdrowotnej. Mamy nadzieję na dobre wieści jeszcze w tym roku. Może pacjentom z wszczepionymi układami do elektroterapii uda się sprawić wspaniały prezent jeszcze tej Gwiazdki? – zastanawia się prof. Jarosław Kaźmierczak.

Informacja prasowa

GdL 11 / 2021

[1] https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12352451

Tematyka kardiologicznych urządzeń wszczepialnych na łamach GdL

1.Stymulatory i… inne zmory

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/657-stymulatory-i

2.Techniki nielekowe – supermoce elektroterapii

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/1140-techniki-nielekowe-supermoce-elektroterapii

3.Stymulator serca pomaga lepiej żyć

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/1075-stymulator-serca-pomaga-lepiej-zyc

4.Terapia resynchronizująca pomoże słabemu sercu

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/1074-terapia-resynchronizujaca-pomoze-slabemu-sercu

5.Między zaleceniami a realiami

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/952-miedzy-zaleceniami-a-realiami

6.Pierwszy automatyczny defibrylator wszczepiono 40 lat temu

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wybrane-artykuly/912-pierwszy-automatyczny-defibrylator-wszczepiono-40-lat-temu

Komisja Europejska o nowych zakupach szczepionek przeciw COVID-19

Koronawirus: Komisja zatwierdza umowę z Valneva, aby zapewnić dostęp do nowej potencjalnej szczepionki

Komisja Europejska zatwierdziła dziś ósmą umowę dotyczącą możliwości zakupu potencjalnej szczepionki przeciwko COVID-19. Umowa z firmą Valneva przewiduje możliwość zakupu przez wszystkie państwa członkowskie UE prawie 27 mln dawek szczepionki w 2022 r. Przewiduje także możliwość dostosowania szczepionki do nowych wariantów i zamówienia przez państwa członkowskie do 33 mln dodatkowych szczepionek w 2023 r.

Umowa z Valneva jeszcze bardziej poszerza wachlarz szczepionek, które mają być produkowane w Europie w ramach kontraktów podpisanych z firmami AstraZeneca,Sanofi-GSK,Janssen Pharmaceutica NV, BioNtech-Pfizer, CureVac, Moderna i Novavax. Ten zróżnicowany zestaw szczepionek zagwarantuje, że Europa będzie dobrze przygotowana do szczepień, gdy tylko bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek zostaną dowiedzione. Państwa członkowskie mogą postanowić, że przekażą szczepionkę w formie darów krajom o niższych i średnich dochodach lub przekierują ją do innych krajów europejskich.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, powiedziała: Zatwierdzona dziś umowa umożliwia dostosowanie szczepionki do nowych wariantów. Nasz szeroki zestaw szczepionek pomoże nam w walce z COVID i jego wariantami w Europie i poza nią. Pandemia jeszcze się nie skończyła. Każdy, kto może, powinien się zaszczepić.

Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, stwierdziła: Liczba przypadków COVID-19 niestety znów wzrasta w całej UE, ale nasza unijna strategia dotycząca szczepionek nadal przynosi efekty. Gdy tylko Europejska Agencja Leków potwierdzi, że szczepionka Valneva jest bezpieczna i skuteczna, dodamy kolejną opcję do naszego szerokiego zestawu dostępnych szczepionek. Nieprzerwanie wspieramy państwa członkowskie w ich wysiłkach na rzecz szczepień, a przesłanie nadal pozostaje takie samo: Zaufajcie nauce i szczepcie się, szczepcie się, szczepcie się.

Valneva jest europejskim przedsiębiorstwem biotechnologicznym opracowującym szczepionkę zawierającą inaktywowanego wirusa, wytwarzaną z żywego wirusa poprzez inaktywację chemiczną. Jest to tradycyjna technologia szczepień, stosowana od 60–70 lat, o ugruntowanej metodyce i wysokim poziomie bezpieczeństwa. Większość szczepionek przeciwko grypie i wiele szczepionek podstawowych wykorzystuje tę technologię. Jest to obecnie jedyna potencjalna szczepionka zawierająca inaktywowanego wirusa w badaniach klinicznych przeciwko COVID-19 w Europie.

Poparta przez państwa członkowskie decyzja Komisji o wsparciu dla tej szczepionki opiera się na rzetelnym podejściu naukowym, zastosowanej technologii, doświadczeniu firmy w opracowywaniu szczepionek i jej zdolności produkcyjnej, która pozwoli zaspokoić zapotrzebowanie wszystkich państw członkowskich UE.

Kontekst

17 czerwca 2020 r. Komisja Europejska przedstawiła europejską strategię służącą przyspieszeniu opracowywania, produkcji i wdrażania skutecznych i bezpiecznych szczepionek przeciwko COVID-19. W zamian za prawo do zakupu określonej liczby dawek szczepionki w określonym terminie Komisja finansuje – na podstawie umów zakupu z wyprzedzeniem – część kosztów, które producenci szczepionek muszą ponieść na początkowym etapie.

W związku z obecnymi wariantami SARS-CoV-2 i nowymi wariantami zdolnymi do ucieczki immunologicznej Komisja i państwa członkowskie negocjują nowe umowy z przedsiębiorstwami już znajdującymi się w zestawie szczepionek UE, które umożliwiałyby szybki zakup dostosowanych szczepionek w ilości wystarczającej do wzmocnienia i przedłużenia odporności.

W celu zakupu nowych szczepionek państwa członkowskie mogą skorzystać z pakietu, jednego z największych programów w ramach nowego instrumentu Next Generation EU, który kontynuuje i rozszerza środki reagowania kryzysowego i kryzysowe środki naprawcze.

Źródło: informacja prasowa

(K.K.)

GdL 11 /2021)

Ilustracja

Źródło ilustracji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Europejska#/media/Plik

Wielokierunkowe działanie melisy lekarskiej

Melisa lekarska (łac. Melissa officinalis) jest rośliną uprawianą w wielu krajach . Jest ze względu na ich właściwości trawienne, przeciwskurczowe, uspokajające, przeciwbólowe, tonizujące i moczopędne, jest również w zaburzeniach czynnościowych przewodu pokarmowego.  Melisa ma także działanie uspokajające, zmniejszające bezsenność i stany lękowe, przeciwdepresyjne oraz przeciwlękowe.

 Różne badania wykazały, że Melissa officinalis posiada wysoką aktywność przeciwutleniającą dzięki zawartości dużej ilości flawonoidów, kwasu rozmarynowego, galusowego i fenolowego. Wiele badań potwierdziło antyoksydacyjne działanie melisy lekarskiej, dlatego jej wpływ w zapobieganiu i leczeniu chorób związanych ze stresem oksydacyjnym.

Melisa jest tradycyjnie stosowana także jako środek wspomagający pamięć. Do tej pory w przedklinicznych badaniach na zwierzętach potwierdzono kilka korzystnych efektów sercowo-naczyniowych  w postaci ekstraktów (wodnych, alkoholowych i hydroalkoholowych), olejku eterycznego i wyizolowanych związków, takich jak działanie antyarytmogenne, ujemne działanie chronotropowe i dromotropowe, hipotensyjne. Główne mechanizmy działania sercowo-naczyniowego tej rośliny to antyoksydacyjne właściwości likwidowania wolnych rodników przez polifenole zawarte w melisie, łagodzenie stresu oksydacyjnego, działanie przeciwzapalne, stymulacja syntezy tlenku azotu w śródbłonku.

Źródło:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27620926/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8100328/

<a href=

Źródlo ilustracji:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dd/Melissa_officinalis_%28lemon_balm%29.jpg" width="440" height="711" class="shrinkToFit" />

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

 

 

Na czym polega szkodliwe działanie białka kolca SARS-CoV-2?

Odporność adaptacyjna odgrywa kluczową rolę w walce z zakażeniem SARS-CoV-2 i bezpośrednio wpływa na wyniki leczenia pacjentów. Badania opublikowane  na łamach MDPI (Multidisciplinary Digital Publishing Institute więcej https://en.wikipedia.org/wiki/MDPI ) w artykule zatytułowanym „SARS–CoV–2 Spike Impairs DNA Damage Repair and Inhibits V(D)J Recombination In Vitro” przeprowadzone przez Hui Jiang i Ya-Fang Mei, naukowców ze Szwecji wykazały, że pacjenci z ciężką postacią COVID-19 wykazują opóźnioną i słabą adaptacyjną odpowiedź immunologiczną, ale mechanizm, za pomocą którego SARS-CoV-2 hamuje odporność adaptacyjną, pozostawał niejasny.

Naukowcy wykorzystując linię komórkową in vitro, stwierdzili, że białko kolca SARS-CoV-2 znacząco hamuje naprawę uszkodzeń DNA, która jest wymagana do skutecznej rekombinacji V(D)J w odporności adaptacyjnej.

Rekombinacja V(D)J jest mechanizmem rekombinacji somatycznej, która zachodzi tylko w rozwijających się limfocytach podczas wczesnych etapów dojrzewania komórek T i B.

Białko kolca lokalizuje się w jądrze i hamuje naprawę uszkodzeń DNA poprzez utrudnianie rekrutacji kluczowych białek naprawy DNA BRCA1 i 53BP1 do miejsca uszkodzenia.

Badanie wykazało potencjalny mechanizm molekularny, za pomocą którego białko kolca może upośledzać odporność adaptacyjną i podkreślają potencjalne skutki uboczne szczepionek opartych na pełnych długościach białka kolca.

Ten aspekt był również przedmiotem doniesienia zatytułowanego „SARS–CoV–2 Spike Impairs DNA Damage Repair and Inhibits V(D)J Recombination In Vitro” autorstwa Hui Jiang i Ya-Fang Mei opublikowanego na łamach pisma Viruses. Wspomniani badacze piszą tak: Nasze odkrycia ujawniają potencjalny mechanizm molekularny, za pomocą którego białko kolca może upośledzać odporność adaptacyjną i podkreślają potencjalne efekty uboczne szczepionek opartych na pełnowymiarowym białku kolca.

Źródło:

https://www.mdpi.com/1999-4915/13/10/2056/htm

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8538446/

Ilustracja

https://pl.wikipedia.org/wiki/SARS-CoV-2#/media/Plik:Struktura_SARS-CoV_2.jpg

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Rytonavir – nowe zastosowanie w leczeniu COVID 19

Firma Pfizer 5 listopada 2021 r. opublikowała informację prasową, z której dowiadujemy się  planuje ona wystąpić z wnioskiem  do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) o pozwolenie na stosowanie przeciwwirusowego rytonaviru  w nagłych wypadkach (EUA). Wniosek o rejestrację jest przygotowany na podstawie analizy  okresowej badania fazy 2/3 EPIC-HR (Evaluation of Protease Inhibition for COVID-19 in High-Risk Patients).

Rekrutację do badanie fazy 2/3 EPIC-HR rozpoczęło w lipcu 2021 r. Badania fazy 2/3 EPIC-SR (Evaluation of Protease Inhibition for COVID-19 in Standard-Risk Patients) i EPIC-PEP (Evaluation of Protease Inhibition for COVID-19 in Post-Exposure Prophylaxis), które rozpoczęły się odpowiednio w sierpniu i wrześniu 2021 r., nie zostały uwzględnione w tej analizie okresowej i są w toku.

Stwierdzono, że rytonawir zmniejsza ryzyko hospitalizacji lub zgonu o 89% w porównaniu z placebo u niehospitalizowanych dorosłych wysokiego ryzyka z COVID-19.

Zaplanowana analiza okresowa wykazała 89% redukcję ryzyka hospitalizacji lub zgonu z jakiejkolwiek przyczyny związanego z COVID-19 w porównaniu z placebo u pacjentów leczonych w ciągu trzech dni od wystąpienia objawów (pierwszorzędowy punkt końcowy); 0,8% pacjentów, którzy otrzymali PAXLOVID™ było hospitalizowanych do 28. dnia po randomizacji (3/389 hospitalizowanych bez zgonów), w porównaniu z 7,0% pacjentów, którzy otrzymali placebo i byli hospitalizowani lub zmarli (27/385 hospitalizowanych z 7 kolejnymi zgonami). Istotność statystyczna tych wyników była duża (p<0,0001).

Podobne zmniejszenie liczby hospitalizacji lub zgonów związanych z COVID-19 obserwowano u pacjentów leczonych w ciągu pięciu dni od wystąpienia objawów; 1,0% pacjentów, którzy otrzymali lek, było hospitalizowanych do 28. dnia po randomizacji (6/607 hospitalizowanych, bez zgonów), w porównaniu z 6,7% pacjentów, którzy otrzymali placebo (41/612 hospitalizowanych z 10 kolejnymi zgonami), z wysoką istotnością statystyczną (p<0,0001). W całej badanej populacji do 28. dnia nie odnotowano zgonów u pacjentów, którzy otrzymywali lek, w porównaniu z 10 (1,6%) zgonami u pacjentów, którzy otrzymywali placebo.

W Polsce  lek jest dostępny pod nazwą Ritonavir Mylan, wg CHPL cyt. „Rytonawir w skojarzeniu z innymi lekami przeciwretrowirusowymi jest wskazany w leczeniu pacjentów zakażonych HIV­1 (dorosłych i dzieci w wieku 2 lat i starszych)”. Rytonawir został pierwotnie opracowany jako inhibitor proteazy HIV,  jest obecnie rzadko stosowany z uwagi na własną aktywność przeciwwirusowej,  jest natomiast stosowany jako lek wspomagający inne inhibitory proteazy. Rytonawir może powodować następujące działania niepożądane u ponad 10% pacjentów: zaburzenia smaku, parestezje,bóle głowy, zawroty głowy, neuropatie, świąd, wysypka,bóle stawów, bóle pleców, zmęczenie, żaczerwienienie skóry twarzy lub innych części ciała, uczucie gorąca. Rytonavir jest dopuszczony w Polsce do obrotu od 2018 roku.

Źródła:

https://www.pfizer.com/news/press-release/press-release-detail/pfizers-novel-covid-19-oral-antiviral-treatment-candidate

https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/ritonavir-mylan-epar-product-information_pl.pdf

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Ritomavir

Miejsce wiązania rytonaviru z HIV-proteazą

Źródło ilustracji:

https://en.wikipedia.org/wiki/Ritonavir#/media/File:HIV_protesase_with_ritonavir.png

 

Z pamiętnika medycznego wyrobnika, część 3: czy doświadczenie jest ważne?

Beata Niedźwiedzka

W dawnych  czasach lekarze którzy leczyli nas posiadali zarówno wiedzę jak i doświadczenie, które stopniowo nabywali pod okiem starszych kolegów. Przestrzegaliśmy ich zaleceń i zdrowieliśmy.

A potem przyszedł zły czarnoksiężnik i wszystko się zmieniło.  Nastały nowe czasy. Najpierw ludzie przestali czytać książki, a zaczęli je pisać, a zjawisko to stało się to powszechne. W książkach tych opisywali swoje codzienne  życie np. co jedli na obiad oraz dawali innymi swoje bezcenne rady na każdy temat, w tym też w sprawach zdrowotnych. Szczególnie poczytni stali się celebryci: aktorzy, piosenkarze, projektanci mody,  sportowcy a nawet szefowie kuchni.  

Lekarze w zasadzie przestali być potrzebni. Utarł się taki zwyczaj, że chorzy wpisywali swoje symptomy w wyszukiwarkę wirtualnego świata, a następnie jak z wyroczni wyciągali  informacje dotyczące diagnostyki i leczenia. Potem  udawali się do tych niekompetentnych w medycynie ludzi zwanych świadczeniodawcami  żądając  wypisania skierowań na wyszukane w Internecie  badania  oraz recept na osobiście wybrane leki.

Doświadczenie przestało być potrzebne,  zamiast tego  pojawili się wybrani w demokratycznym głosowaniu lub losowaniu (co za różnica???) eksperci , którzy  wiedzę pobierali z zewnętrznych zasobów.

Również i nauczyciele stracili swoją pozycję, musieli odpierać ciągłe zarzuty co do bezzasadności  uczenia się np. tabliczki mnożenia lub opanowania informacji  gdzie leży Paryż. W sumie po co  komu taka umiejętność jak mnożenie lub wiedza gdzie leży Paryż?

Potem słowa stały się czynami, a czyny słowami. Gdy na przykład ktoś coś powiedział, a później  ktoś inny coś złego zrobił, wtedy odpowiedzialnością obarczano tego, kto powiedział, a nie tego co zrobił, ponieważ złoczyńca przecież mógł mieć zły dzień,  albo nie wiedział co czyni. Wiec należało go pocieszyć, usprawiedliwić i zrozumieć.

Okazało się, że wszystko można zmienić.  Wszystko, za wyjątkiem peselu, chociaż renowacją peselu wiele osób prawdopodobnie byłoby zainteresowanych.

Wybieranie dobra przestało być modne, a sam wybór stał się dobrem.

Człowiek stał się bogiem i  tworzył zasady moralne w sposób niezwykle kreatywny i nieskrępowany. Nie szkodzi, że nie zawsze etyczne i logiczne. Demokracja pilnowała zaspokajania potrzeb mniejszości, tak by nikogo nie zaniedbać, a w imię tolerancji ogniem i mieczem tępiono każdą  nawet najmniejszą myślozbrodnię niepoprawności politycznej.

Zło przestało istnieć, bo zamieniono je na możliwości. Możliwości na wyzwania, które stały się naszą codzienną koniecznością.

Beata w masce. 3

Beata Niedźwiedzka

GdL 11 / 2021

Z pamiętnika medycznego wyrobnika, część 1

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/1304-z-pamietnika-medycznego-wyrobnika

Z pamiętnika medycznego wyrobnika część 2

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1375-mozliwosc-wyboru-rozumiana-jako-dobro

Komentarz redaktor naczelnej:

Koncepcję renowacji peselu, w kontekście zbliżających się moich kolejnych urodzin (odważnie wyznam, że będą to 77 urodziny), popieram gorąco! W dzisiejszym świecie można zmienić wiele parametrów biologicznych, a peselu niestety nie można. Najwyższy czas nadrobić to zaniedbanie! Precz z ageizmem! NIech żyje wolność wyboru wszystkiego z peselem włącznie!

Krystyna Knypl

 

 

Utrata węchu i smaku po przechorowaniu COVID-19

Utrata węchu i / lub smaku po przechorowaniu COVID-19 pozostaje w wielu przypadkach kłopotliwą dolegliwością utrzymującą się przez tygodnie a nawet miesiące.

W doniesieniu zatytułowanym „Smell and Taste Dysfunction in Patients With COVID-19: A Systematic Review and Meta-analysis” autorstwa A.A> Agyeman i wsp. przedstawiono wyniki analizy  24 badań obejmujących 8438 pacjentów z potwierdzonym testem zakażeniem COVID-19 z 13 krajów. Łączny odsetek pacjentów z dysfunkcją węchu wynosił 41,0% i i smaku 38,2%.

Receptory węchowe, znane również jako receptory zapachu, są chemoreceptorami znajdującymi się w błonach komórkowych neuronów węchowych i są odpowiedzialne za wykrywanie zapachów. Aktywowane receptory węchowe wyzwalają impulsy nerwowe, które przekazują informacje o zapachu do mózgu. Receptory te należą do klasy A rodopsynopodobnej rodziny receptorów sprzężonych z białkami G (GPCRs). Receptory węchowe tworzą wielogenową rodzinę składającą się z około 800 genów u ludzi i 1400 genów u myszy. COVID-19 - wpływa na węch bezpośrednio, poprzez infekcję węchowych neuronów czuciowych lub ich celów w opuszce węchowej, czy też pośrednio, poprzez zaburzenia w komórkach wspierających. Tutaj identyfikujemy typy komórek w nabłonku węchowym i opuszce węchowej, które wykazują ekspresję molekuł wejścia SARS-CoV-2 do komórek. Sekwencjonowanie zbiorcze wykazało, że błona śluzowa węchu myszy, naczelnych i człowieka wykazuje ekspresję dwóch kluczowych genów zaangażowanych we wnikanie CoV-2, ACE2 i TMPRSS2. Jednakże sekwencjonowanie pojedynczych komórek ujawniło, że ACE2 ulega ekspresji w komórkach podporowych, macierzystych i okołonaczyniowych, a nie w neuronach. Immunostaining (czyli specjalne barwienie stosowane w immunologii) potwierdził te wyniki i ujawnił wszechobecną ekspresję białka ACE2 w zlokalizowanych grzbietowo komórkach sustentacularnych nabłonka węchowego i pericytach opuszki węchowej u myszy. Pod linkiem https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7241737/ jest dostępny schemat wnikania SARS-C0v-2 do komórek błony sluzowej nosa.

Źródło:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7275152/

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Węchomózgowie

Źróło ilustracji: https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99ch#/media/Plik:Gray732.png

 

Mechanizm powstawania wrażenia zapachu

Źródło ilustracji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99ch#/media/Plik:Olfactory_system.svg

 

 

Zmiana klimatu martwi coraz mniejszą liczbę konsumentów

Średnio ponad połowa (56%) z 23 055 ankietowanych dorosłych stwierdziła, że w ciągu ostatnich kilku lat zmieniła swoje zachowania konsumenckie z powodu obaw związanych ze zmianą klimatu.

Jest to spadek w porównaniu ze średnią 69% w styczniu 2020 roku, kiedy to identyczne pytanie zadano we wszystkich z wyjątkiem dwóch z tych samych 29 krajów.

Kraje, w których od 2020 r. nastąpił największy spadek udziału konsumentów dbających o środowisko, to Malezja (62%, -23 punkty), Hiszpania (53%, -23 punkty), Polska (49%, -23 punkty) i Francja (52%, -21 punktów).

Nawet w krajach, w których konsumenci nadal stosunkowo często deklarują dostosowanie swoich zachowań w celu przeciwdziałania zmianom klimatu, odsetek konsumentów świadomych ekologicznie wydaje się znacznie spadać od ostatniego badania. Należą do nich Indie (76%, spadek o 12 punktów procentowych), Meksyk (74%, -12 punktów), Chile (73%, -13 punktów) i Chiny (72%, -13 punktów).

Źródło:

https://www.weforum.org/press/2021/11/number-of-consumers-adopting-green-habits-due-to-climate-concern-is-falling-survey-finds

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Miasto dla kazdego

Fot. Krystyna Knypl

 

Statystyka odwiedzin GdL w październiku 2021 r.

Strony GdL w październiku 2021 r. odwiedziły 5403 osoby, które złożyły 8209 wizyt. Od początku roku Gazetę dla Lekarzy odwiedziło 33 556 osób, które złożyły 48206 wizyt.

Najbardziej poczytny tekstem pozostaje artykuł Krystyny Knypl "Symulacja epidemii koronawirusa Event 201 niepokojąco podobna do rzeczywistości, https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/882-symulacja-epidemii-koronawirusa-event-201-niepokojaco-podobna-do-rzeczywistosci"}">https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/882-symulacja-epidemii-koronawirusa-event-201-niepokojaco-podobna-do-rzeczywistosci, który miał 109 089 odsłon.

Inne popularne artykuły to "Orbitopatia tarczycowa" oraz "Pułapki okulistyczne w medycynie pracy" Alicji Barwickiej, "Jak zostać lekarzem bez Granic?" Marty Florea oraz "Przełom w leczeniu cukrzycy typu 1?" Krystyny Knypl.

Dziękujemy wszystkim za odwiedziny i zapraszamy do śledzenia publikowanych przez nasz zespół artykułów.

Krystyna Knypl

GdL 11 / 2021

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło

Alicja Barwicka

 (ciąg dalszy losów rodziny Stefańskich opisanej w artykułach: „Dendrologia w wydaniu rodzinnym” oraz „Czy kawałek tortu może uratować rodzinny byt?” )

Nie wiadomo dlaczego, ale pewne liczby kojarzą się nam z konkretnymi faktami. W mojej głowie liczba 17 miała zawsze zabarwienie muzyczne i kojarzyła się tylko z siedemnastolatkami, o których w swoich przebojach chętnie śpiewali między innymi the Beatles, Marty Robbins, czy Kid Rock. Ale o polskich historiach kojarzących się z liczbą 17, zarówno tych dotyczących wielu, jak i odnoszących się do konkretnych jednostek przeboje raczej nie powstawały. Może dlatego, że nasze historie były zbyt tragiczne?

Nie chcemy już takich siedemnastek

17 sierpnia 1920 roku pod Zadwórzem podczas wojny polsko-bolszewickiej  polski batalion piechoty kpt. Bolesława Zajączkowskiego liczący ok. 350 żołnierzy został zaatakowany przez dziesięciokrotnie liczniejsze oddziały 6 Dywizji Kawalerii armii Budionnego. Polacy walczyli o opóźnienie wejścia wojsk bolszewickich do Lwowa i cel osiągnęli, ale okupili to niezwykle wysoką ceną. Heroiczna walka Polaków (poległo w bitwie aż 318 żołnierzy) przeszła do historii jako Polskie Termopile.

17 września 1939 roku granicę wschodnią II Rzeczypospolitej ponownie przekroczyły wojska radzieckie. Tego dnia faktycznie rozpoczęła się w Polsce okupacja sowiecka, która w niedługim czasie doprowadziła do ludobójstwa w Katyniu i masowych deportacji Polaków na wschód. Ta data to ponadto symboliczny początek trwałej utraty Kresów Wschodnich i pozbawienia Rzeczypospolitej niepodległości na następnych kilkadziesiąt lat.

17 stycznia 1945 roku do zniszczonej doszczętnie po powstaniu warszawskim Warszawy wkroczyli radzieccy „wyzwoliciele”. Chociaż z przedwojennej milionowej stolicy Polski pozostały tylko gruzy, to wbrew postanowieniom Niemców, że Warszawy już nie będzie i wbrew logice wydarzeń Polacy postanowili o swoją stolicę zawalczyć i podnieść ją z ruin.

17 września 1945 roku do takiej zrujnowanej Warszawy udał się biedny jak przysłowiowa mysz kościelna, ale ambitny i zdeterminowany Stanisław Stefański by zdobywać wiedzę. Uważał, że jest  przygotowany na trudy dnia codziennego. Za 2 tygodnie 3 października miał skończyć 22 lata. Te krótkie dwa tygodnie miał precyzyjnie zaplanowane. Musiał przede wszystkim znaleźć jakieś lokum, gdzie mógłby spać, ale też przygotować się do zdania egzaminu dojrzałości, bowiem było to warunkiem kontynuowania nauki  na uczelni wyższej. Miał świadomość konieczności ciężkiej pracy by móc nadrobić edukacyjne zaległości, uzyskać świadectwo maturalne rozpoczynając jednocześnie studia na wznawiającej po wojnie pracę Politechnice Warszawskiej.

Wielka opiekuńcza uczelnia

Ta najstarsza polska uczelnia techniczna nie zaprzestała działalności w okresie niemieckiej okupacji przenosząc aktywność do konspiracji, gdzie pod szyldem Państwowej Wyższej Szkoły Technicznej prowadzono badania naukowe (często na potrzeby Państwa Podziemnego) i kształcono studentów. W okresie okupacji wypromowano około 200 inżynierów, przeprowadzono 20 przewodów doktorskich i 14 habilitacji. Wojna oznaczała dla Politechniki ogromne straty materialne i ludzkie. Zniszczone zostały pomieszczenia wykładowe, laboratoria, sprzęt techniczny i księgozbiory. Zginęły setki studentów i pracowników naukowych. W czasie Powstania Warszawskiego Politechnika podzieliła los swego miasta i to czego nie zniszczyły uliczne walki, po upadku Powstania Niemcy zrównali z ziemią. Trzeba pamiętać, że w zrujnowanym wojną kraju braki wykształconych kadr były bardzo dotkliwe. Pracownicy naukowi Politechniki Warszawskiej wieloma sposobami starali się ułatwiać młodzieży pokonywanie trudności w zdobywaniu wiedzy oraz w zaspokajaniu ich codziennych potrzeb bytowych. Organizowano w szczególności kursy powtórzeniowe materiału wymaganego do uzyskania świadectwa dojrzałości oraz kursy doszkalające. Jednak w wielu przypadkach barierą nie do pokonania dla studentów były warunki mieszkaniowo - żywieniowe, bo w zrujnowanym mieście brakowało mieszkań, żywności, opału, oświetlenia i komunikacji.

Plotechnika

Źródło ilustracji:

https://en.wikipedia.org/wiki/Warsaw_University_of_Technology#/media/File:Gmach_G%C5%82%C3%B3wny_Politechniki_Warszawskiej_2018.jpg

Trudne powojenne początki

Poszukiwanie w Warszawie  miejsca do zamieszkania było w tym czasie sprawą z góry skazaną na niepowodzenie. Jednak Stanisław był zdeterminowany i wierzył, że się uda. Rodzice wyposażyli go w listy polecające do siostry Bolesława Lucyny oraz do dalszej rodziny, mieszkającej przed wojną na Saskiej Kępie. Najpierw odszukał ciocię.  To nie było miłe wydarzenie. Nikt w rodzinie nie miał wiedzy jakie były wojenne losy Lucyny, więc również Stanisław nie mógł przewidzieć, że jego ciocia jest osobą niewidomą i właśnie opuściła szpitalny oddział okulistyczny gdzie (niestety bez powodzenia) podejmowano próby przywrócenia przynajmniej częściowego widzenia. Podczas Powstania Warszawskiego w wyniku wybuchu niemieckiej bomby doznała ciężkiego urazu obu oczu i straciła wzrok. Sama nie miała gdzie mieszkać i przygarnęły ją siostry zakonne zapewniając skromny dach nad głową. Potrzebujący wsparcia Stanisław nie był w stanie jej pomóc i podzielił się jedynie skromnymi zapasami jedzenia, w które wyposażyła go mama. Kolejne niepowodzenie spotkało go na Saskiej Kępie, gdzie odnalazł co prawda w komplecie dalszą rodzinę, ale także bezdomną, mieszkającą w ocalałym z wojennych bombardowań budynku, ściśniętą w jednym pokoju udostępnionym przez swoich znajomych. Uczelnia nie dysponowała wolnymi miejscami dla nowych studentów i jedynym rozwiązaniem było udostępnienie przez kolegów miejsca do przespania się na podłodze w domach studenckich. Nie mając wyboru, w takich warunkach rozpoczynał Stanisław swoja powojenną edukację. Problemy narastały, bo o ile przez pewien czas mógł liczyć na życzliwość kolegów oferujących u siebie miejsce do spania, to miejscem do nauki mógł być jedynie uczelniany korytarz lub wyproszony kącik w godzinach pracy biblioteki. Niestety mimo podejmowania różnych dorywczych prac nie miał dość pieniędzy na kupno żywności i opłacenie wynajęcia pokoju, chociaż wiele rodzin będących w posiadaniu nawet skromnego lokum reperowało w ten sposób rodzinny budżet. Czas płynął, zbliżała się zima, a Stanisław nadal nie miał domu, tułał się po bursach, lub sypiał u kolegów. Bywał głodny, ale ciągle przesiadywał w miejscach gdzie mógł się uczyć, bo tam przynajmniej było cieplej niż na ulicy. Coraz bardziej widział, że nie da rady.

Efekty samodzielnej nauki zdalnej

Mimo fatalnej sytuacji bytowej na uczelni czuł się pewnie. Wyposażony w pokaźną wiedzę zdobywaną poza systemem edukacji zadziwiał wykładowców. Jego pasją były nauki ścisłe i chociaż wojna uniemożliwiała zdobywanie kolejnych edukacyjnych szczebli, to korzystając z książek pożyczanych od starszych kolegów oraz z dworskiej (w kolejnych latach wojny coraz bardziej ubogiej) biblioteki jeśli tylko miał na to chwilę czasu - nie przestawał zgłębiać tajemnic matematyki, fizyki i astronomii. Wiedział, że liceum ogólnokształcące było z założenia elitarne i że można było w nim wybrać jedną ze specjalizacji: klasyczną, humanistyczną, matematyczno-fizyczną i przyrodniczą, Nie znał jednak dokładnie programu nauczania w każdej z tych specjalności, a korzystał z różnych (niekoniecznie ze szkolnych) podręczników. Wstydził się swoich braków, więc rozwiązując zadania przyswajał równocześnie wiedzę z zakresu literatury i języków starożytnych (greki i łaciny), bo takie przedmioty także znajdowały się w programie nauczania przedwojennego polskiego liceum. Potrzeby edukacyjne wspierali rodzice oszczędzając na kontynuację nauki każdy grosz.

Rodzinna bitwa o wiedzę

Poza najmłodszym w rodzinie Jankiem, który mógł regularnie uczęszczać do powojennej szkoły i bez przeszkód planować dalsze etapy edukacji, starsze rodzeństwo musiało odrabiać wojenne zaległości. Edek był skupiony na nauce zawodu, bo wcześnie się ożenił i zapewnienie bytu młodej rodzinie stało się oczywistym priorytetem. Zosia, która zawsze kochała dzieci, zaraz po zakończeniu wojny weszła na drogę zdobycia zawodu pedagoga, także korzystając z możliwości uzupełnienia „dużej matury” równolegle z podjęciem studiów. Ponieważ dzieci wyraźnie nie miały zamiaru pozostać na niewielkim gospodarstwie Marianny i Bolesława, to postanowiono, że obowiązki po rodzicach przejmie Ircia. Ale ona także chciała się uczyć poza swoją wsią i długo toczyła z rodzicami (nierówną) walkę. Jednym z tego przykładów było konspiracyjne uczęszczanie na kurs nauki zawodu krawcowej prowadzony przez siostry zakonne. Walka o zdobywanie wiedzy w tej rodzinie była brutalna i pewnie dlatego Ircia bój z rodzicami ostatecznie przegrała, bo rodzeństwo egoistycznie skupione na swoich edukacyjnych potrzebach raczej jej w tym boju nie wspierało.

W poszukiwaniu sprawiedliwości

W tym czasie zdarzył się incydent, który tylko pogorszył samopoczucie warszawskiego studenta. Pewnego dnia idąc ulicą Koszykową zobaczył (doskonale przecież zapamiętanego) oprawcę ze Studzianek, który pierwszego dnia pobytu chłopców w obozie pracy zastrzelił kilku nastolatków za domniemaną kradzież jabłek (szczegóły zdarzenia opisałam w: tu link do „Czy kawałek tortu …”). Wśród zabitych był serdeczny przyjaciel Stanisława. Teraz nie bardzo nawet wiedząc co mógłby zrobić i komu (w poszukiwaniu sprawiedliwości) swoje informacje przekazać, zaczął mężczyznę śledzić. Doszedł z nim do pałacu Mostowskich, gdzie pomimo zniszczeń już się lokowała siedziba Milicji Obywatelskiej. Wejścia pilnował wartownik. Stanisław chciał wejść do środka, ale nie został wpuszczony. Przekazał wartownikowi powód swojej obecności, ale wartownik wyraźnie dał mu do zrozumienia, by dla własnego bezpieczeństwa odszedł i nigdy tu nie wracał.

Zwrot, nie tylko edukacyjny

Chociaż wydawać by się mogło, że młody ambitny chłopak, którego przecież życie nie rozpieszczało poradzi sobie z osiągnięciem postawionego celu i da radę powojennej warszawskiej rzeczywistości, to tak się ostatecznie nie stało. Jednak w życiu zazwyczaj „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Na uczelni było wielu studentów, których pokonywały trudności mieszkaniowo- aprowizacyjne i wszyscy szukali rozwiązania swoich kłopotów. Któregoś dnia Stanisław przeczytał ogłoszenie o naborze chętnych na kurs pedagogiczny, na którym była możliwość zakończenia edukacji na poziomie licealnym, uzyskania świadectwa dojrzałości i jednocześnie zdobycia wykształcenia zawodowego. Takie kursy służące odbudowaniu kadry nauczycielskiej organizowano na terenie całej Polski. Były doskonałym rozwiązaniem, bo nie obciążając finansowo uczestników zapewniały zdobycie wykształcenia. Stanisław przerwał dopiero co rozpoczęte studia na Politechnice Warszawskiej i wybrał się na kurs pedagogiczny do Zakopanego. Pożegnanie uczelni było dla niego bardzo trudne. Jeden z wykładowców bardzo bolał nad tym, że tak zdolny chłopak musi zrezygnować i prosił go żeby wrócił. Stanisław obiecał że wróci jak tylko będzie go na to stać. Tę obietnicę traktował bardzo serio i wiedział, że to kiedyś nastąpi, że na uczelnię wróci i dokończy studia.

#

Uczestnicy zakopiańskiego kursu zostali zakwaterowani w willi Przystań usytuowanej przy ul. Droga do Białego. Tam już pierwszego dnia po przyjeździe Stanisław poznał Basię Kowalską, a to spotkanie mogło tylko „…wyjść na dobre” obu dotychczas zupełnie sobie obcym rodzinom Kowalskich (losy opisane w sześciu kolejny artykułach https://gazeta-dla-lekarzy.com/images/gdl_biblioteka/zygzakiem-przez-rodzinne-stulecie.pdf) i Stefańskich (losy opisane w  

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/1302-dendrologia-w-wydaniu-rodzinnym

 oraz w artykule  

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1335-czy-kawalek-tortu-moze-uratowac-rodzinny-byt

Alicja Barwicka

GdL 11 / 2021

GdL nr 10 / 2021 artykuł wstępny oraz spis treści

 Artykuł wstępny

Żyjemy w czasach w których liczba znaków zapytania wzrasta każdego dnia i nikt nie wie kiedy ten przyrost znaków zapytania zakończy się. Kiedy skończy się pandemia? Jakie będą jej końcowe skutki nie tylko zdrowotne, ale także ekonomiczne, emocjonalne. Czy stan pandemiczny stanie się naszą nową codziennością? Jakie będą proporcje między światem realnym a wirtualnym? Jak długo będą istniały realne pieniądze? Czy czeka nas świat tylko z e-pieniędzmi? Jakie będą długotrwałe skutki COVID-19? Ile dawek szczepionki zapewni pełną ochronę przed kolejną mutacją SARS-CoV-2? Czy to jest w ogóle możliwe? Czy będzie to szczepionka podobna do szczepionki przeciwko grypie wymagająca wielokrotnego podawania w kolejnych sezonach infekcyjnych? Być może nazwa Nowy Wspaniały Świat powinna być zamieniona na Nowy Nieznany Świat.

Krystyna Knypl

1.Statystyka odwiedzin GdL we wrześniu 2021

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1361-statystyka-odwiedzin-gdl-we-wrzesniu-2021

2. Smartwatch prawdę Ci powie…

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1362-smartwatch-prawde-ci-powie

3. Stany Zjednoczone: powstaną Zakaźne Oddziały Ratunkowe

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1363-stany-zjednoczone-powstana-zakazne-oddzialy-ratunkowe

4. Nagroda Nobla 2021 w fizjologii lub medycynie

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1364-nagroda-nobla-2021-w-fizjologii-medycynie

5. Przygotuj się na Nowy Nieznany Świat – Beata Niedźwiedzka, Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1365-przygotuj-sie-na-nowy-nieznany-swiat

6. Nowe oblicze badań klinicznych

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1366-nowe-oblicze-badan-klinicznych

7. Moje spotkania z ultrasonokardiografie – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1367-moje-spotkania-z-ultrasonokardiografia

8. Akcja ONZ Dekada Zdrowego Starzenia się

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1368-akcja-onz-dekada-zdrowego-starzenia-sie

9. GdL otrzymała akredytację na the Fundamental Rights Forum 2021

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1369-gdl-otrzymala-akredytacje-na-the-fundamental-rights-forum-2021

10. Zaskakujące tajemnice korona wirusów – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1370-zaskakujace-tajemnice-koronawirusow

11. The Fundamental Rights Forum 2021 w Wiedniu

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1371-the-fundamental-rights-forum-2021-w-wiedniu

12. Słodycz pocałunku uzależnienia - fragment powieści Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1372-slodycz-pocalunku-uzaleznienia-fragment-powiesci

13. Z pamiętnika medycznego wyrobnika, część 2 – Beata Niedźwiedzka

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1375-mozliwosc-wyboru-rozumiana-jako-dobro

14. Komunikat Komisji Europejskiej o in vitro

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1377-komunikat-komisji-europejskiej-o-in-vitro

15. Przebycie COVID – 19 pogarsza rokowanie okołooperacyjne po zabiegach ortopedycznych

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1378-przebycie-covid-19-pogarsza-rokowanie-okolooperacyjne-po-zabiegach-ortopedycznych

16. Zagrożenia dla zdrowia publicznego przenoszone drogą powietrzną

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1388-zagrozenia-dla-zdrowia-publicznego-przenoszone-droga-powietrzna

17. Badania nad nowymi lekami przeciw SARS-CoV-2

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1392-badania-nad-nowymi-lekami-przeciw-sars-cov-2

18. Gazeta dla Lekarzy (GdL) is launching the campaign 60x60 plus – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1395-gazeta-dla-lekarzy-gdl-is-launching-the-campaign-60x60-plus

19. The campaign 60x60 plus: Mathematically talented pioneer of ecological life style – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1396-the-campaign-60x60-plus-mathematically-talented-pioneer-of-ecological-lifestyle

20. The campaign 60x60 plus: A doctor's humanitarian journey 66 years ago – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1397-the-campaign-60x60-plus-a-doctor-s-humanitarian-journey-66-years-ago

21. The campaign 60x60 plus: An unforgettable companion on a journey to Novosibirsk – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1398-the-campaign-60x60-plus-an-unforgettable-companion-on-a-journey-to-novosibirsk

22. CDC rozszerza wskazania do szczepienia przeciwko COVID - 19 dawką przypominającą

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1402-cdc-rozszerza-wskazania-do-szczepienia-przeciwko-covid-19-dawka-przypominajaca

23. Moja wyprawa do Nowosybirska (1975) – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1399-moja-wyprawa-do-nowosybirska-1975

24. Diagnoza: gorączka złota, rozdział 1 – Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1400-diagnoza-goraczka-zlota-rozdzial-1

i dalsze rozdziały pod linkami poniżej tekstów

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

Wyobraź sobie…

Beata Niedźwiedzka

Budzisz się rano rozkoszując się wonią porannej kawy, którą włączył system o odpowiedniej porze. Właśnie jesteś szczęśliwy, bo dostałeś całkiem fajną pracę w TEJ klinice. Tak, w tej renomowanej. Będziesz zarabiał całkiem niezłe pieniądze. Przeciągając się myślisz: Co  z nimi zrobić? Może nowy samochód zamiast tego 3 latka? Ale ten z górnej półki . I koniecznie z wszystkimi bajerami. A może na wakacje  ? Gdzie tu jechać ? Wszędzie już byłem,,,,Szybka kąpiel, śniadanie. Czas do pracy. Zona zawiozła  dzieci do szkoły. Potem pójdą na angielski i na pianino. Za jednym pstryknięciem wyłączasz system . On zmniejszy temperaturę i obniży rachunki za prąd. Drugi pstryk i brama zamyka się . wyjeżdżasz. Jeszcze tylko wyjazd ze strzeżonego osiedla i już w pracy. Drzwi otwierasz chipem i logujesz się do komputera.

Katrina

A teraz wyobraź sobie …..

Coś się stało . Wyłączony prąd. Czy wyjdziesz z pokoju czy nie tak jak parę lat temu nastolatki z escape roomu? (bo się zablokowało). Udało się. Wsiadasz w samochód . Jeszcze masz paliwo. Jeszcze i tylko tyle, bo i stacje benzynowe nie będą działać.  Bankomaty nie działają. Gdzie zona i dzieci . Telefony tez nie . Nie wiesz co z nimi. Nie dostaniesz się do domu. Jesteś sam na ulicy z pilotem w ręku . Nic nie działa.

Są takie scenariusze, które przewidują śmierć dużej części społeczeństwa kataklizmy, pandemie, wojna. Czy Ty i Twoje dzieci jesteście przygotowane na to by przetrwać?

Przetrwać z traumą , a nawet bez traumy w sytuacji, gdzie ludzie będą ginąć, w tym także własna rodzina.  Historia lubi się powtarzać, a my wierzymy , że będzie coraz lepiej.

Czy Twoje dzieci umieją  przetrwać nie 1-2 dni, ale miesiące ? Czy umieją  upolować i zjeść dzikiego kota czy szczura, gdy już nie będzie nic do jedzenia ? Czy zapalą ognisko ?.

A może staną się łatwym łupem dla wszelkiej masy zwyrodnialców. Bo nie wiedzą jak budować przyjaźnie, komu ufać, a przed kim uciekać i jak odnajdywać się w rzeczywistości. Tak, te Twoje dzieci,których myślisz , że zrobią karierę..

Bo pokolenie wychuchanych pociech spędzających czas przed komputerem , czekających aż przyjedzie take away i śniących o tym co dostaną za świadectwo z wyróżnieniem skazane jest na zagładę.  Na bezradność i rozpacz i rychła śmierć.

No, ale dajmy spokój, przecież to tylko wyobraźnia…A może prorocza wizja tego co nadciąga, co jest nieomal na wyciągniecie ręki?

Beata Niedźwiedzka

GdL 10 / 2021

p.s.Jak może nowa rzeczywistość wyglądać? Kliknij tu i czytaj...

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1400-diagnoza-goraczka-zlota-rozdzial-1

CDC rozszerza wskazania do szczepienia przeciwko COVID - 19 dawką przypominającą

W dniu 21 października 2021 dyrektor The Centers for Disease Control and Prevention (CDC) dr Rochelle P. Walensky, poparła zalecenie Komitetu Doradczego CDC ds. Praktyk Immunizacyjnych (ACIP) dotyczące szczepienia przypominającego szczepionką COVID-19 w niektórych populacjach.

W przypadku osób, które otrzymały szczepionkę Pfizer-BioNTech lub Moderna COVID-19, następujące grupy kwalifikują się do szczepienia przypominającego po upływie 6 miesięcy lub więcej od pierwszej dawki:

 # osoby mające 65 lat oraz starsze

  # osoby powyżej 18 roku życia mieszkające w ośrodkach opieki długoterminowej

  # osoby powyżej 18 roku życia, które cierpią na choroby przewlekłe

 # osoby powyżej 18 roku życia, które pracują lub mieszkają w miejscach wysokiego ryzyka

Dla  osób, które otrzymały szczepionkę Johnson & Johnson przeciwko COVID-19, szczepienia przypominające są również zalecane dla osób w wieku 18 lat i starszych, które zostały zaszczepione dwa lub więcej miesięcy temu. Obecnie w Stanach Zjednoczonych zalecane są szczepienia przypominające dla wszystkich trzech dostępnych szczepionek przeciwko COVID-19. Osoby kwalifikujące się do szczepienia mogą wybrać szczepionkę, którą otrzymają jako dawkę przypominającą. Niektóre osoby mogą preferować typ szczepionki, którą otrzymały pierwotnie, a inne mogą woleć otrzymać inną dawkę przypominającą. Zalecenia CDC pozwalają obecnie na tego rodzaju mieszane i dopasowane dawkowanie szczepionek przypominających.

Dostępne obecnie dane wskazują, że wszystkie trzy szczepionki przeciwko COVID-19 zatwierdzone lub dopuszczone do obrotu w Stanach Zjednoczonych są nadal wysoce skuteczne w zmniejszaniu ryzyka ciężkich zachorowań, hospitalizacji i zgonów, nawet w przypadku szeroko rozpowszechnionego wariantu Delta. Szczepienia pozostają najlepszym sposobem ochrony i ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa oraz zapobiegania powstawaniu nowych wariantów.

Źródła:

https://www.cnet.com/health/fda-officially-authorizes-mixing-covid-shots-what-to-know/

https://www.cnet.com/health/fda-officially-authorizes-mixing-covid-shots-what-to-know/

(K.K.)

GdL 10 /2021

<a href=

Źródło ilustracji:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1d/Syringe2.jpg

 

The campaign 60x60 plus: An unforgettable companion on a journey to Novosibirsk

Everyone will remember Prof. Andrzej Langner as an outstanding professor of dermatology. In his professional career he was a propagator of photochemotherapy in Poland, and at the age of 60 plus he created in Iwonicz Zdrój a famous center for treatment of skin diseases with this method. I remember Andrzej as an excellent companion on a trip to Novosibirsk, Russia (1975), where we both gave lectures in Russian at a conference called "The Week of Polish Medicine in Novosibirsk".

Andrzej's excellent command of the Russian language, narrative talent, and ability to create bont mot’s in a foreign language delighted the hosts of our conference. Andrzej was also a kind colleague sharing his knowledge and experience with patients in need as well as with his fellow physicians and their families. I keep in grateful memory one such visit.

Say hello to Professor Grandpa - he said to a 4-year-old patient who came for a consultation. The patient in question remembers this meeting even though it took place over 30 years ago.

#AWorld4AllAges

Krystyna Knypl

More about this journey

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1399-moja-wyprawa-do-nowosybirska-1975

GdL 10 /2021

The campaign 60x60 plus: A doctor's humanitarian journey 66 years ago

Seniors can be successful in a variety of fields: they can celebrate military anniversaries, take care of their grandchildren, enjoy memories or help other people in need. The choice is theirs.

Providing medical assistance to those in need is one of the noblest aspects of the medical profession. Such help has a special dimension when doctors leave their homes and travel far to serve other people whose lives and health have been affected by war, disaster, or accident.

Dr. Alina Wierzbowska was an experienced physician, a specialist in hematology when she began her journey towards her sixth decade of life. She had lived through the war and knew from personal experience how precious any help was. In 1955, together with other Polish doctors, she went on a humanitarian mission to North Korea. She was the oldest member of that group of Polish doctors.

I have learned the story of Dr. Alina Wierzbowska's humanitarian journey thanks to her granddaughter Hanna, currently living in Sweden, who shared a collection of souvenir photos with our editorial team.

#AWorld4AllAges

Mama Hani Michnik w Korei 4

Dr. Alina Wierzbowska with a Korean citizen in 1955

More about the Polish Medical Mission in North Korea on the pages of GdL

https://gazeta-dla-lekarzy.com/images/gdl_2012/gdl_2_2012.pdf

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/medycyna-oparta-na-wspomnieniach/84-polska-misja-medyczna-w-korei-czesc-1

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wybrane-artykuly/420-szpital-polskiego-czerwonego-krzyza-w-korei-polnocnej-2

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/medycyna-oparta-na-wspomnieniach/1027-artykuly-z-gdl-o-polskiej-misji-medycznej-w-korei-polnocnej-cytowane-w-pismiennictwie-miedzynarodowym

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

The campaign 60x60 plus: Mathematically talented pioneer of ecological lifestyle

The first heroine of the project is my aunt Frania (Franciszka Łapińska) - I took her picture with my first camera over 60 years ago, in my hometown Łapy. Aunt Frania was a person gifted in mathematics; she was not given the opportunity for a formal career. However, she was able to share her talent interestingly with those around her.

During a reminiscence dinner dedicated to aunt Frania, my childhood friend Henia asked me: Do you know that aunt Frania helped many children in the neighborhood to solve math problems, especially the more difficult equations with one blind?

I didn't know that detail, but I'm so glad I did. Her passion for teaching, pursued for many years, also in her old age, deserves to be commemorated, which I hereby do.In picture aunt Frania is preparing brushwood collected in the garden to heat the apartment, today we would say:

What an eco-friendly attitude! Even 60 years ago, aunt Frania was a woman who cared for the environment with great concern.

#AWorld4AllAges

Ciocia Frania

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

The photo is about 60 years old, comes from the author's archive

Gazeta dla Lekarzy (GdL) is launching the campaign 60x60 plus

 

Gazeta dla Lekarzy ( GdL) is launching the campaign 60x60 plus. We will present profiles of 60 people who have gained recognition in their community or achieved significant professional success at the age of 60 plus.More details soon!

Krystyna Knypl, M.D. Ph.D.

editor-in-chief & publisher

76 years old

GdL 10 / 2021

#AWorld4AllAges

 
9bec5f416cc94681bbb4c62fdafe5a55 870

Badania nad nowymi lekami przeciw SARS-CoV-2

Na łamach pisma Proceedings of the National Academy of Scienes of the United States of America ukazało się doniesienie zatytułowane „A novel class of TMPRSS2 inhibitors potently block SARS-CoV-2 and MERS-CoV viral entry and protect human epithelial lung cells” autorstwa  M.Mahoney i wsp. opisujące badanie nad lekiem określanym symbolem MM3122.

Niektóre koronawirusy, np. SARS-CoV-1, MERS-CoV i SARS-CoV-2 są aktywowane przez enzym TMPRSS2 i dlatego mogą być hamowane przez inhibitory TMPRSS2. Transmembranowa proteaza seryny 2 jest enzymem, który u ludzi jest kodowany przez gen TMPRSS2. SARS-CoV-2 wykorzystuje receptor  ACE2 do połączenia się z komórką i proteazę serynową TMPRSS2 do wejścia białka S do wnętrza komórki gospodarza.

Inhibitory TMPRSS2  blokują wejście koronawirusów do wnętrza komórki  i może stanowić opcję leczenia schorzeń wywołanych przez te patogeny. Działanie takie ma też chlorowodorek bromoheksyny, który jest również badana jako potencjalny lek przeciwko SARS-CoV-2.

Chlorowodorek bromoheksyny jest w następujących preparatach: Bisolvon – iniekcje 4 mg/2 ml, płyn 4 mg/2 ml, syrop 4 mg/5 ml, tabletki 8 mg; Bromhexin – tabletki powlekane 8 mg; Bromhexin 8 – syrop 4 mg/5 ml; Flegamina – iniekcje 4 mg/2 ml, krople 2 mg/ml, syrop 4 mg/5 ml, tabletki 8 mg; Flegamina mite – syrop 2 mg/5 ml.

Źródło:

https://www.pnas.org/content/118/43/e2108728118

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

 Niepodpisana grafika związku chemicznego; prawdopodobnie struktura chemiczna bądź trójwymiarowy model cząsteczki

Bromoheksyna

Źródło ilustracji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bromoheksyna#/media/Plik:Bromhexine-PlainSVG.svg

Zagrożenia dla zdrowia publicznego przenoszone drogą powietrzną

Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych (ang. The Department Department of Homeland Security, DHS) jest resortem rządu Stanów Zjednoczonych odpowiedzialnym za bezpieczeństwo wewnętrzne Stanów Zjednoczonych. Został  utworzony po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 roku na World Trade Center i Pentagon (https://pl.wikipedia.org/wiki/Departament_Bezpiecze%C5%84stwa_Krajowego_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych ).

W dniach 18 - 29 października 2021 r.  DHS przeprowadzi badania przepływu powietrza w Nowym Jorku, aby pomóc obszarom miejskim w lepszym planowaniu zwalczania zagrożeń przenoszonych drogą powietrzną

Badanie pomoże  zrozumieć, w jaki sposób niebezpieczne aerozole mogą przemieszczać się nad i pod ziemią, jeśli dojdzie do prawdziwego zdarzenia biologicznego lub chemicznego.

Urządzenia do pobierania próbek i czujniki zostaną rozmieszczone w ponad 120 stacjach i lokalizacjach zewnętrznych na Manhattanie i w okolicznych dzielnicach Brooklyn, Queens, Bronx i Staten Island.

W badaniu będą użyte nieszkodliwe symulanty, które będą wykrywane przez ponad 120 detektorów umieszczonych w Nowym Jorku. Wyniki testów zostaną wykorzystane do walidacji modeli przepływu i transportu powietrza oraz zależności pomiędzy środowiskiem w metrze i na poziomie ulicy.

Naukowcy będą pobierać próbki nieszkodliwych cząstek stałych i gazów oraz mierzyć jak daleko się przemieszczają i jakie jest ich stężenie w chwili znalezienia.

Badanie to nie stwarza żadnego zagrożenia dla zdrowia ogółu społeczeństwa. Użyte materiały są bezpieczne;  były one wykorzystywane w wielu innych badaniach przepływu powietrza wewnątrz i na zewnątrz budynków.

Źródło:

https://globalbiodefense.com/2021/10/14/dhs-to-conduct-airflow-studies-in-nyc-to-help-urban-areas-better-plan-for-airborne-threats/        

(K.K)

GdL 10 / 2021

<a href=

Departament Bezpieczeństwa Publicznego. Waszyngton, D.C. (2 lutego 2021) Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Alejandro Mayorkas bierze udział w ceremonii podniesienia flagi po zaprzysiężeniu na siódmego sekretarza departamentu.

Źródło ilustracji:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/44/DHS_Secretary_Alejandro_Mayorkas_Flag_Raising_Ceremony_%2850914852532%29.jpg" width="1019" height="711" class="shrinkToFit" />

Przebycie COVID – 19 pogarsza rokowanie okołooperacyjne po zabiegach ortopedycznych

Wśród pacjentów poddawanych planowanym lub nagłym operacjom ortopedycznym, wskaźnik pooperacyjnego zapotrzebowania na tlen, zapalenia płuc i śmiertelności był znacząco wyższy wśród tych, u których test na koronawirus 2019 (COVID-19) był dodatni w ciągu 30 dni przed operacją, niż u tych, u których go nie stwierdzono - wykazało doniesienie naukowe  przedstawione na Anesthesiology 2021, dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Anestezjologów (ASA).

Stwierdzono również istotne statystycznie różnice w długości pobytu i ponownym przyjęciu do szpitala w ciągu 1 miesiąca od wypisu w obu grupach badanych.

Autorzy doniesienia naukowego  przeanalizowali dane 51 pacjentów, którzy mieli dodatni test na COVID-19 w ciągu 1 miesiąca przed poddaniem się operacji ortopedycznej, w okresie od 1 marca 2020 r. do 30 czerwca 2020 r. Chorzy ci byli porównani z  pacjentami, którzy przeszli operację ortopedyczną w okresie od 1 października 2019 r. do 21 grudnia 2019 r.

Pooperacyjne zapalenie płuc wystąpiło u 12 (23,5%) pacjentów w grupie z dodatnim testem w kierunku COVID-19 natomiast nie stwierdzono  tego powikłania u żądnego z pacjentów w grupie kontrolnej (p = 0.0005). Pooperacyjne zapotrzebowanie na tlen również wystąpiło z istotnie wyższą częstością w grupie COVID-19 (33,3% vs 13,3%; p = 0.01).

Odnotowano 8 (15,7%) zgonów w grupie COVID-19 w porównaniu z 1 (19%) w grupie kontrolnej (p = 0.02).

Długość pobytu była większa w grupie z dodatnim testem COVID - 19 (8,10 ± 9,01 dni vs 4,59 ± 4,69 dni; p = 0,002). Także częstsze ponownie przyjęcie do szpitala  w ciągu 1 miesiąca od wypisu było częstsze w grupie COVID - 19 (38,8% vs 8,2%; p = 0.0006).

Autorzy podkreślają konieczność  rozważenia ryzyka związanego z zakażeniem COVID-19 w fazie przedoperacyjnej i okołooperacyjnej u pacjentów poddawanych zabiegom operacyjnym.

Źródło:

https://ntk-institute.org/article/increased-perioperative-morbidity-mortality-in-patients-who-had-covid-19-within-1-month-of-undergoing-orthopaedic-surgery

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

Biodro

Panewka stawu biodrowego

Źródło ilustracji

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a1/Gray235.png

Komunikat Komisji Europejskiej o in vitro

Zdrowie publiczne: Komisja proponuje stopniowe wprowadzanie w życie nowego rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro

Komisja Europejska zaproponowała dziś stopniowe wdrażanie nowego rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, aby zapobiec zakłóceniom w dostawach tych podstawowych produktów leczniczych. Bezprecedensowe wyzwania związane z pandemią COVID-19 spowodowały przekierowanie zasobów z państw członkowskich, instytucji zdrowia publicznego i podmiotów gospodarczych na rozwiązanie kryzysu, ograniczając tym samym zdolność do terminowego dostosowania się do wprowadzonych zmian.

Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, stwierdziła: Pandemia COVID-19 pokazała, jak ważne jest posiadanie dokładnej diagnostyki i solidnych ram regulacyjnych dla wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro. Niedobory w takiej sytuacji są niedopuszczalne. Pandemia postawiła bezprecedensowe wyzwania również przed naszym przemysłem wyrobów medycznych. Więcej czasu na przygotowanie się do stosowania nowych przepisów, pozwoli nam zapewnić stałą podaż podstawowych wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro na rynku, nie idąc przy tym na ustępstwa w kwestiach bezpieczeństwa. Wzywam wszystkich producentów do jak najszybszego przygotowania się do certyfikacji na mocy nowego rozporządzenia, a nie czekanie na zakończenie okresu przejściowego.

Wniosek nie zmienia zasadniczo żadnych wymogów rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, lecz jedynie przepisy przejściowe, aby umożliwić stopniowe wprowadzanie rozporządzenia w życie. Długość proponowanych okresów przejściowych zależy od rodzaju wyrobu: wobec wyrobów o wysokim ryzyku, takich jak testy na HIV lub wirusowe zapalenie wątroby (klasa D) i niektórych testów na grypę (klasa C), zastosowano okres przejściowy do maja 2025 r. i 2026 r., natomiast wobec wyrobów o niskim ryzyku, takich jak wyroby sterylne klasy B i A – okres przejściowy do maja 2027 r.

Rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro wprowadza istotne zmiany w ramach regulacyjnych dotyczących wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, takich jak testy na HIV, testy ciążowe lub testy na SARS-CoV-2. Jednostki oceniające zgodność („jednostki notyfikowane”) będą odgrywać ważniejszą rolę: będą one niezależnie monitorować, czy wyroby spełniają wymogi dotyczące bezpieczeństwa i działania, zanim zostaną wprowadzone na rynek UE.

Rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro miało być stosowane od 26 maja 2022 r. Istnieją jednak poważne braki w zakresie zdolności jednostek notyfikowanych, co uniemożliwia producentom terminowe przeprowadzenie wymaganych prawem procedur oceny zgodności. Bez podjęcia działań legislacyjnych istnieje ryzyko poważnych zakłóceń w dostawach różnych podstawowych wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro na rynku, co wpłynie na diagnozowanie pacjentów i ich dostęp do odpowiedniej opieki zdrowotnej. W związku z tym dzisiejszy wniosek ma zapewnić stopniowe wdrażanie rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro.

Nie proponuje się żadnych zmian w odniesieniu do wyrobów posiadających oznakowanie CE, które nie wymagają udziału jednostki notyfikowanej na mocy rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, oraz w przypadku wyrobów „nowych”, tj. wyrobów, które nie posiadają certyfikatu jednostki notyfikowanej ani deklaracji zgodności na mocy obowiązującej dyrektywy 98/79/WE. W odniesieniu do tych rodzajów wyrobów rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro będzie zatem stosowane zgodnie z planem od dnia 26 maja 2022 r.

Komisja proponuje również odroczenie stosowania wymogów dotyczących wyrobów produkowanych i używanych w tej samej instytucji zdrowia publicznego („wyroby na własny użytek”).

Wniosek zostanie teraz przedłożony do przyjęcia Parlamentowi Europejskiemu i Radzie.

Kontekst

Wyroby medyczne mają podstawowe znaczenie w ratowaniu życia – zapewniają innowacyjne rozwiązania w zakresie opieki zdrowotnej na potrzeby diagnostyki, profilaktyki, monitorowania, przewidywania, prognozowania, leczenia lub łagodzenia chorób.

Rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro (UE) 2017/746 wprowadza nowe ramy regulacyjne dotyczące wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, takich jak testy na HIV, testy ciążowe lub testy na SARS-CoV-2. Szacuje się, że około 70 proc. decyzji klinicznych podejmuje się z wykorzystaniem wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro.

Rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro zastąpi obecną dyrektywę 98/79/WE w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro od dnia 26 maja 2022 r. i wprowadzi istotne zmiany w tym sektorze. Rozporządzenie ma na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony zdrowia publicznego, pacjentów i użytkowników oraz sprawnego funkcjonowania rynku wewnętrznego, z uwzględnieniem dużej liczby małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) działających w tym sektorze.

Jedna z głównych zmian polega na zwiększeniu udziału niezależnych jednostek oceniających zgodność („jednostek notyfikowanych”). Obecnie na mocy dyrektywy 98/79/WE jedynie stosunkowo niewielka liczba wyrobów o wysokim ryzyku (około 8 proc. wszystkich wyrobów do diagnostyki in vitro znajdujących się na rynku) podlega kontroli jednostki notyfikowanej. Na mocy rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro około 80 proc. wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro będzie podlegać kontroli jednostek notyfikowanych, z których większość będzie podlegać kontroli po raz pierwszy.

Rozporządzenie to wprowadza również zestaw wspólnych przepisów dotyczących wyrobów na własny użytek, tj. wyrobów produkowanych i używanych w tej samej instytucji zdrowia publicznego. Nowe przepisy obejmują wymogi dotyczące uzasadnienia stosowania tych wyrobów oraz zasady zapewniające ich bezpieczeństwo i skuteczne działanie, takie jak odpowiedni system zarządzania jakością.

W piśmie z dnia 11 maja 2021 r. Parlament Europejski wezwał Komisję do przedłożenia wniosku ustawodawczego w celu zapewnienia płynnego przejścia do nowych ram regulacyjnych, a tym samym dostępności wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro na rynku UE. Zainteresowane strony reprezentujące przemysł wyrobów medycznych, jednostki notyfikowane, pracownicy służby zdrowia, laboratoria kliniczne i nienastawione na zysk placówki służby krwi również wezwały do podjęcia pilnych działań.

Więcej informacji

Pytania i odpowiedzi

Wniosek dotyczący rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie (UE) 2017/746 w odniesieniu do przepisów przejściowych dotyczących niektórych wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro oraz odroczonego stosowania wymogów dotyczących wyrobów na własny użytek.

Rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro

Informacje ogólne | Zdrowie publiczne (europa.eu)

Rozporządzenie w sprawie wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro Pobierz (50.295 kB - PDF)

Źródło:

Materiały prasowe Komisji Europejskiej

(K.K.)

GdL 10 / 2021

Bruksela Berleymont Building 2

Berlaymont Building, siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli

Fot. Krystyna Knypl

Z pamiętnika medycznego wyrobnika, część 2

Możliwość wyboru rozumiana jako dobro

Beata Niedźwiedzka

Z lekcji historii pamiętamy nauczanie starożytnych filozofów, który mówili o tym, że skoro istnieje dobro i zło, to człowiek w swoich wyborach powinien  dążyć do  dobra, a unikać zła.

Wspomniani mędrcy nauczali także o tym jak osiągnąć mądrość. Jednak czasy starożytne dawno przeminęły i tak jak było kiedyś teraz już nie jest. Zmieniły się czasy i obyczaje  (także w medycynie), a my wraz z nimi .

Co jest najwyższym dobrem?

Dziś panuje powszechne przekonanie, że  najwyższym dobrem jest sam wybór. Zło jest wtedy gdy wyboru nie ma. Nakazem  w dzisiejszym świecie jest wygoda , mądrością zaspokajanie własnych potrzeb.

Swego czasu  rozmawiałam  z moją koleżanką dentystką, nazwijmy ją dr Anna, od której dowiedziałam się, że ludzie w Wielkiej Brytanii bardzo lubią wyrywać sobie zęby. Wyrywają zęby dzieciom i osobom dorosłym, w rezultacie w wieku dojrzałym wielu Anglików  ma już protezy.

Dr Anna powiedziała mi, że w już pierwszych dniach swojej pracy w Wielkiej Brytanii pacjentka  złożyła na nią skargę , że nie chciała jej wyrwać zęba.  Koleżanka uważała, że ząb powinien być  leczony.

Została upomniana przez szefostwo: jeśli pacjent życzy sobie wyrwania, to należy wyrwać , a nie przymuszać do leczenia i przekonywać pacjenta do swojej propozycji. Wola pacjenta najwyższym dobrem, przecież – mówili szefowie.

Decyzja pacjenta dobrem najwyższym?

Do dziś nie mogę tego zrozumieć: dlaczego mając możliwość leczenia i uratowania zęba ludzie decydują inaczej. Koleżanka wyjaśniłam mi, że ludzie kierują się  wygodą. Pacjenci chcą szybko i definitywnie załatwić problem,  nie chcą chodzić na kolejne wizyty i tracić czas. Przecież można zrobić coś przyjemniejszego! Poza w otaczającym środowisku prawie wszyscy  dookoła mają protezy –  matka i ojciec, rodzeństwo, a także sąsiedzi i znajomi z mediów społecznościowych. Ludzie ci  są dla niej  autorytetami. Nie jest nim lekarz, on powinien być tylko wykonawcą jej życzeń i wyborów.

Dr Anna długi czas dawała możliwość wyboru swoim pacjentom między ekstrakcją na życzenie, a  leczeniem zachowawczym zgodnie z jej lekarskim zaleceniem. Jednak wielu lekarzy  kierując się osobliwie rozumianym dobrem pacjenta realizuje ich życzenie.

Po pewnym czasie praktycznie przestała namawiać pacjentów do stosowanie się do jej porad i w większości przypadków realizuje ich „zamówienia” . Czasem zdarza się, że niektórzy pacjenci przychodzą po pewnym czasie i mówią, że miała rację proponując leczenie zachowawcze.

Ponadczasowa racja poety

Z lekcji języka polskiego pamiętamy słowa Jana Kochanowskiego z "Pieśni V":

Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi (http://staropolska.pl/renesans/jan_kochanowski/piesni/piesni_31.html )

Współczesne tendencje w medycynie wskazują na to, że słowa Jana Kochanowskiego mają wymiar mądrości ponadczasowej, nie ograniczonej tylko do jednego narodu. Można je odnosić do wszystkich przyszłych mieszkańców Nowego Wspaniałego Świata, którego bardziej precyzyjna nazwa powinna brzmieć Nowy Nieznany Świat.

Nową przypowieść Współczesny Człowiek sobie kupi, Że i przed szkodą i po szkodzie głupi

Beata Niedźwiedzka

 Beata w masce. 3

GdL 10 / 2021

Z pamiętnika medycznego wyrobnika, część 1

Słodycz pocałunku uzależnienia - fragment powieści

Krystyna Knypl

Kto choć raz w życiu zaznał tego paraerotycznego internetowego uczucia, był w pewnej mierze stracony dla życia w realu. Jego ciało i umysł ogarniała niedająca się do końca zdefiniować odlotowa słodycz, rozluźnienie, zapomnienie, niechęć do przerywania ulubionego zajęcia, niedający się opanować zapał do powracania i oddawania się surfowaniu po ulubionych stronach. Prądy i fale słodyczy ogarniały organizm surfera, roznosząc się zrazu szybko, ale z czasem powoli i leniwie, bez zbędnego pośpiechu ogarniając wszystkie zakamarki umysłu, ciała i wyobraźni. Nie tylko roznosiły się słodko, ale powracały w kolejnych falowaniach ze wzmożona siłą, przybierały niczym tsunami  -  początkowo  zdawać  by  się  mogło  niewielkie,  niewinne podekscytowanie, a im dalej, tym bardziej wszechogarniające i porywające, ba, wręcz wiodące ku zatraceniu, spadaniu w otchłań rozkoszy niemającej końca, a tym bardziej początku, no i oczywiście środka! No  bo  skoro  nie  było  wiadomo  gdzie  jest  koniec,  to  wyznaczenie  innych punktów topografii rozkoszy było z oczywistych względów niemożliwe i nierealne. W uzależnionym użytkowniku drgały wszystkie mięśnie poprzecznie  i  podłużnie  prążkowane  w  jednym  niekończącym  się  spazmie, 

a mięśniówka gładka wręcz szalała z rozkoszy. Miocyty ekstrafuzalne słały serię pobudzeń przenoszących się do miocytów intrafuzalnych, wywołując całe serie wyładowań tonicznych. Włókna odśrodkowe gammadynamiczne nie tylko szalały z pobudzenia, ale nawet przejmowały funkcję włókien statycznych, zwielokrotniając siłę doznań. Żadne włókno nie pracowało pod dyktando rozumu, wszystkie niezależnie od  ich  natury  ogarniał  spazm  za  spazmem,  orgazm  za  orgazmem,  a stany owe zdawały się nie mieć końca. Orgazm przestał być jakąś ułamkowosekundową figurą literacką, lecz był nigdy niekończącym się huraganem przyjemności. Oszalałe  z  nadmiaru  paraerotycznych  doznań  serce  gubiło  się  w  rytmach  wyzwolonych  z  bezwzględnej  i  trwającej  od  przyjścia  człowieka na świat dominacji węzła zatokowego. Wszystkie punkty uśpione  i  podporządkowane  do  tej  pory  dominującym  ośrodkom  pobudliwości  elektrycznej dochodziły  do  głosu,  oddychały  pełną  piersią,  śląc  salwy  ekstrasystolii  nadkomorowej  oraz  komorowej. Nawet pobudzenia zablokowane decydowały się zaistnieć – nareszcie  mogły dać wyraz temu, że w ogóle są! Ba, nawet te z pobudzeń, które były przewiedzione z aberracją miały szanse na odważne zaistnienie...  To było życie!

Każda  komórka  drgała  swoim  rytmem,  nie  tracą  ani  chwili  na zbędny odpoczynek. Wszystko przypominało sambodrom podczas karnawału w Rio de Janeiro, gdzieś w okolicach godziny czwartej nad ranem. Następowała gruntowna i głęboka relokacja sfer erogennych,  wszystko  mieszało  się  w  niekończącym  szale  i  podnieceniu.  Prze-mieszczenie  sfer  erogennych  stwarzało  nowe  możliwości  przeżyć  w miejscach publicznych, bez potrzeby chronienia się w alkowach lub stosowania innych form separacji przed ludzkim spojrzeniem.

Warto było zaznać tych uczuć choć raz w życiu, żeby wiedzieć jak to jest przeżyć odlot wszech czasów. Ale po pierwszym odlocie szybko przychodziła chęć na następny, kolejny i jeszcze następny... czy to miało się nigdy nie skończyć i trwać do końca świata, a może zgoła przenieść się na reklamowany lepszy ze światów? Tego w początkach istnienia portalu nie wiedział nikt, choć wszyscy byli skłonni sądzić, że słodkie chwile nigdy nie będą miały końca... Uzależniony nieszczęśnik nie miał wyboru - wszystko było podporządkowane porywającym doznaniom i dążeniu do przeżycia ich niekończącą się liczbę razy. Przejściowe uczucie sytości pojawiało się gdzieś po dziesięciu godzinach surfowania, ale gdyby tak dokładnie wszystko przeanalizować, to chwilowe odejście od komputera było raczej  konsekwencją  prozaicznych  potrzeb,  takich  jak  zresetowanie  pęcherza  moczowego  czy  wypełnienie  obowiązków  w  rodzaju  wpuszczeniu  psa  do  domu,  który  i  tak  już  kończył  przegryzanie drzwi wejściowych. Nie wiedzieli biedacy, trwający póki co w najsłodszym z upojeń, że  wszystko  ma  swój  kres  -  nawet  nadczynność  miocytów  ekstrafuzalnych.  Ale  nie  uprzedzajmy  faktów!  I  tak  same  przyjdą,  gdy  nadejdzie ich pora..

Więcej  pod linkiem

https://gazeta-dla-lekarzy.com/images/ksiazki/pocalunek-uzaleznienia.pdf

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

Źródło ilustracji

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wrzecionko_nerwowo-mi%C4%99%C5%9Bniowe#/media/Plik:MuscleSpindle.svg

The Fundamental Rights Forum 2021 w Wiedniu

Konferencja Fundamental Right Forum 2021 odbywać się  będzie w dniach 11-12 października 2021. Konferencja ma formułę hybrydową. Uczestnicy konferencji w Wiedniu po przybyciu na miejsce muszą przedstawić jeden z dokumentów, który pozwoli na uczestnictwo w obradach: dowód szczepienia, dowód przebytej infekcji/wyleczenia, zaświadczenie lekarskie nie starsze niż 6 miesięcy, pozytywny wynik testu na przeciwciała nie starszy niż 3 miesiące, negatywny wynik testu PCR (ważność: 48 godzin). Maski FFP2 są obowiązkowe we wszystkich środkach transportu publicznego, a także podczas  Forum. Maski FFP2 będą  dostępne przy wejściu na teren Forum. Konferencja odbywać się będzie w Wiedeńskim Ratuszu

Ratusz w Wiedniu

Źródło ilustracji

https://en.wikipedia.org/wiki/Vienna_City_Hall#/media/File:Wiener-Rathaus_J.Stauda.jpg

Źródło:

https://hybrid.fundamentalrightsforum.eu/page-3871

https://prod5.assets-cdn.io/event/6872/assets/8366292059-a9a24f11d7.pdf

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1369-gdl-otrzymala-akredytacje-na-the-fundamental-rights-forum-2021

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

Zaskakujące tajemnice koronawirusów

Krystyna Knypl

Badania opublikowane w ciągu ostatnich kilku miesięcy sugerują, że SARS-CoV-2 - lub bardzo podobny jego przodek - atakował niektóre zwierzęta od dziesięcioleci. Według pracy opublikowanej online w marcu 2021 zatytułowanej „Evolutionary origins of the SARS-CoV-2 sarbecovirus lineage responsible for the COVID-19 pandemic” autorstwa M.F. Boni i wsp. (https://www.biorxiv.org/content/10.1101/2020.03.30.015008v1

koronawirus powodujący SARS-CoV-2 oddzielił się ponad 140 lat temu od blisko spokrewnionej linii występującej obecnie u łuskowców

Następnie, gdzieś w ciągu ostatnich 40 -70 lat, przodkowie SARS-CoV-2 oddzielili się od wersji dla nietoperzy, która następnie utraciła skuteczną domenę wiążącą receptory, która była obecna u jej przodków.

Koronawirus  rozwinął cały szereg przystosowań, które czynią go znacznie bardziej zabójczym niż inne koronawirusy, z którymi ludzkość zetknęła się do tej pory. W przeciwieństwie do bliskich krewnych, SARS-CoV-2 może z łatwością atakować ludzkie komórki w wielu miejscach, przy czym głównym celem są płuca i gardło. Po wniknięciu do organizmu wirus wykorzystuje różnorodny arsenał ataku.

Spośród wirusów, które atakują ludzi, koronawirusy są stosunkowo duże. Przy średnicy 125 nanometrów są one również stosunkowo duże jak na wirusy, które do replikacji wykorzystują RNA, czyli grupę, która odpowiada za większość nowo pojawiających się chorób. Ale koronawirusy wyróżniają się przede wszystkim swoimi genomami. Posiadając 29 903 zasad genetycznych, koronawirusy mają największe genomy spośród wszystkich wirusów RNA (https://uni.wroc.pl/koronawirus-sars-cov-2-biologia-wykrywanie-i-zwalczanie/ )

Ich genomy są ponad trzykrotnie większe niż genomy HIV i WZW C oraz ponad dwukrotnie większe niż genomy grypy.

Koronawirusy są również jednymi z niewielu wirusów RNA posiadających mechanizm korekty genomu, który powstrzymuje wirusa przed gromadzeniem mutacji, które mogłyby go osłabić.

Ta zdolność może być powodem, dla którego powszechne leki przeciwwirusowe, takie jak rybawiryna, które mogą zabijać wirusy takie jak zapalenie wątroby typu C, nie działają na SARS-CoV-2.

Wirus grypy mutuje do trzech razy częściej niż koronawirusy, co pozwala mu szybko ewoluować i być odpornym na szczepionki. Koronawirusy mają jednak  swoją specjalną sztuczkę, która nadaje im zabójczą dynamikę: często rekombinują, wymieniając fragmenty swojego RNA z innymi koronawirusami. Zazwyczaj jest to  wymiana podobnych części między podobnymi wirusami. Ale kiedy dwa znacząco różniące się koronawirusy znajdą się w tej samej komórce, rekombinacja może prowadzić do powstania groźnych wersji, które zarażają nowe typy komórek i przenoszą się na inne gatunki.

Rekombinacja zdarza się często u nietoperzy, które są nosicielami 61 wirusów, które mogą także zakażać ludzi. Niektóre gatunki nietoperz mają ich aż 121 wirusów. W większości przypadków wirusy nie szkodzą nietoperzom i istnieje kilka teorii na temat tego, dlaczego układ odpornościowy nietoperzy radzi sobie z tymi najeźdźcami. Opublikowana w lutym praca dowodzi, że komórki nietoperzy zainfekowane wirusami szybko uwalniają sygnał, który sprawia, że są one w stanie gościć wirusa bez zabijania go.

<a href=

Źródło ilustracji:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/77/Big-eared-townsend-fledermaus.jpg" />

Data narodzin pierwszego koronawirusa nie jest dokładnie znana. Szacuje się, że  mogły one pwostać od 10 000 lat temu do 300 milionów lat temu.

Naukowcy znają obecnie dziesiątki szczepów , z których siedem zakaża ludzi. Spośród czterech, które wywołują przeziębienia, dwa (OC43 i HKU1) pochodzą od gryzoni, a dwa pozostałe (229E i NL63) od nietoperzy. Trzy, które wywołują poważne choroby - SARS-CoV (przyczyna SARS), MERS-CoV - zespół oddechowy Bliskiego Wschodu i SARS-CoV-2 - wszystkie pochodzą od nietoperzy. Naukowcy uważają jednak, że zazwyczaj istnieje pośrednik - zwierzę zarażone przez nietoperze, które przenosi wirusa na ludzi. W przypadku SARS uważa się, że pośrednikiem są koty cywetowe, które są sprzedawane na targach żywych zwierząt w Chinach.

Pochodzenie SARS-CoV-2 jest nadal kwestią otwartą. Wirus ten ma 96% swojego materiału genetycznego identyczny z wirusem znalezionym u nietoperza w jaskini w Yunnan w Chinach.

Opublikowane w marcu 2020 doniesienie „Virological assessment of hospitalized patients with COVID-2019”

https://www.nature.com/articles/s41586-020-2196-x

przez R. Wölfel i wsp. informuje o mutacji SARS-CoV-2, która atakuje głównie gardło, rzadko kiedy dolne drogi oddechowe. Odmiana ta daje w związku z tym lżejszy przebieg kliniczny.

Źródło:

Profile of a killer: the complex biology powering the coronavirus pandemic D.Cyranoski

https://www.nature.com/articles/d41586-020-01315-7

Krystyna Knypl

GdL 10 / 2021

Podkategorie

  • Przerzuty w raku żołądka

     

    Na łamach pisma Oncotarget ukazało się doniesienie zatytułowane Metastatic spread in patients with gastric cancer, którego autorami są Matias Riihimäki i wsp., w którym omówiono zagadnienie przerzutów raka żołądka na podstawie danych pochodzących ze szwedzkich oraz niemieckich baz danych.

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5239553/

    Najczęstszymi miejscami przerzutów były: wątroba ( 48%), otrzewna (32%), płuco (15%) i kości (12%). Przerzuty do płuc, układu nerwowego i kości były częstsze u mężczyzn w raku wywodzącym się z komórek wpustu i u mężczyzn, natomiast rak wywodzący się z innych komórek częściej dawał przerzuty w obrębie otrzewnej.

    Gruczolakoraki z komórek sygnetowatych ( rak śluzowo - komórkowy) częściej dawały przerzuty w obrębie otrzewnej, kości, rzadziej do płuc i wątroby w porównaniu z gruczolakorakiem uogólnionym.

    Przerzuty do kości jako pierwszy objaw raka żołądka należą do rzadkości opisany przez W.B. Ameur i w wsp. w doniesieniu Bone metastasis as the first sign of gastric cancer

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5724943/

    Autorzy opisują zmiany osteolityczne w kręgosłupie i miednicy u 60 letnie kobiety. Pacjentkę poddano chemioterapii z zastosowaniem oksaliplatyny i 5-fluorouracylu oraz napromienianiu.

    Jae Bong Ahn i wsp. podali, że wśród 2150 pacjentów, u których rozpoznano raka żołądka od czerwca 1992 r. do sierpnia 2010 r., przerzuty do kości występowały u 19 chorych z częstością 0,9%.

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3204476/

    Okres od rozpoznania przerzutów do kości do zgonu wynosił od 1 do 9 miesięcy, średnio 3,8±2,6 miesięcy. Prognoza stawiana jest nie tylko na podstawie badania histopatologicznego, ale także markerów nowotworowych - czytamy w artykule Bone metastasis in gastric cancer patients D.Wang i wsp.

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3181400/

    Krystyna Knypl

  • Informacja dla autorów materiałów prasowych zamieszczanych w „Gazecie dla Lekarzy”

    1. Sprawy ogólne

    1.1. Autorami materiałów prasowych zamieszczanych w "Gazecie dla Lekarzy" są lekarze i członkowie ich rodzin.

    1.2. Członkowie redakcji i autorzy pracują jako wolontariusze. Nie są wypłacane wynagrodzenia członkom redakcji ani honoraria autorom materiałów prasowych. 

    1.3. Za materiał prasowy uważa się tekst, fotografię, rysunek, film, materiał dźwiękowy i inne efekty twórczości w rozumieniu ustawy o ochronie praw autorskich.

    1.4. Redakcja przyjmuje materiały prasowe zarówno zamówione, jak i niezamówione. Materiały anonimowe nie są przyjmowane.

    1.5. Redakcja zastrzega sobie prawo nieprzyjęcia materiału prasowego bez podania przyczyny.

    1.6. Przesłany do redakcji materiał prasowy musi spełniać podane dalej wymogi edytorskie.

    1.7. Tekst przyjęty do publikacji podlega opracowaniu redakcyjnemu, zarówno pod względem merytorycznym, jak i poprawności językowej. W wypadku tekstów merytorycznych przyjęcie do druku poprzedza recenzja artykułu dokonana przez specjalistę z danej dziedziny medycyny. Niejasności i wątpliwości mogą być na bieżąco wyjaśniane z autorem. Redakcja czasem zmienia tytuł artykułu, zwłaszcza jeżeli jest za długi, dodaje nadtytuł (zwykle tożsamy z nazwą działu GdL) oraz zazwyczaj dodaje śródtytuły. Końcowa postać artykułu jest przedstawiana autorowi w postaci pliku PDF przesłanego pocztą elektroniczną. Jeżeli na tym etapie autor widzi konieczność wprowadzenia dużych poprawek, po skontaktowaniu się z redakcją otrzyma artykuł w formacie DOC do swobodnej edycji. Niedopuszczalne jest nanoszenie poprawek na pierwotnym tekście autorskim i przysyłanie go do ponownego opracowania redakcyjnego.

    1.8. Publikacja artykułu następuje po zaakceptowaniu przez autora wszystkich dokonanych przez redakcję zmian.

    1.9. Materiał prasowy może być opublikowany pod imieniem i nazwiskiem autora lub pod pseudonimem. W razie sygnowania materiału pseudonimem imię i nazwisko autora pozostają do wyłącznej wiadomości redakcji.

    1.10. Redakcja zastrzega sobie prawo do opublikowania materiału prasowego w terminie najbardziej dogodnym dla „Gazety dla Lekarzy”.

    1.11. Materiał prasowy zamieszczony w „Gazecie dla Lekarzy” można opublikować w innym czasopiśmie lub w internecie, informując o takim zamiarze redaktor naczelną lub sekretarza redakcji. O miejscu pierwszej publikacji musi zostać poinformowana redakcja kolejnej publikacji. Materiał kierowany do kolejnej publikacji musi zawierać informację o miejscu pierwotnej publikacji. Przy publikacji internetowej (elektronicznej) musi zawierać link do pierwotnie opublikowanego materiału z użyciem nazwy www.gazeta-dla-lekarzy.com.

    2. Odpowiedzialność i prawa autorskie

    2.1. Autor materiału prasowego opublikowanego w „Gazecie dla Lekarzy” ponosi odpowiedzialność za treści w nim zawarte.

    2.2. Prawa autorskie i majątkowe należą do autora materiału prasowego. Publikacja w „Gazecie dla Lekarzy” odbywa się na zasadzie bezpłatnej licencji niewyłącznej.

    3. Status współpracownika

    3.1. Po opublikowaniu w „Gazecie dla Lekarzy” trzech artykułów autor zyskuje status współpracownika i może otrzymać legitymację prasową „Gazety dla Lekarzy” ważną przez rok.

    3.2. Współpracownik, któremu redakcja wystawiła legitymację prasową, może ponadto otrzymać oficjalne zlecenie na piśmie w celu uzyskania akredytacji na konferencji naukowej lub kongresie. Wystawienie zlecenia jest jednoznaczne z zobowiązaniem się autora do napisania sprawozdania w ciągu 30 dni od zakończenia kongresu lub konferencji, z zamiarem opublikowania go na łamach „Gazety dla Lekarzy”.

    4. Wymogi edytorskie dotyczące materiałów prasowych

    4.1. Teksty

    4.1.1. Redakcja przyjmuje teksty wyłącznie w formie elektronicznej, zapisane w formacie jednego z popularnych edytorów komputerowych (najlepiej DOC, DOCX).

    4.1.2. Jeżeli tekst jest bogato ilustrowany, można w celach informacyjnych osadzić w nim zmniejszone ilustracje.

    4.2. Ilustracje

    4.2.1. Sprawy techniczne

    4.2.1.1. Redakcja przyjmuje ilustracje zarówno w formie elektronicznej, jak i w postaci oryginałów do skanowania (np. odbitek).

    4.2.1.2. Ilustracje powinny być jak najlepszej jakości: ostre, nieporuszone, dobrze naświetlone.

    4.2.1.3. Fotografie z aparatu cyfrowego powinny być nadesłane w oryginalnej rozdzielczości, bez zmniejszania.

    4.2.1.4. Ilustracje skanowane muszą być wysokiej rozdzielczości (jak do druku na papierze).

    4.2.1.5. Ilustracje powinny być nadesłane jako samodzielne pliki graficzne.

    4.2.2. Prawa autorskie

    4.2.2.1. Redakcja preferuje ilustracje (fotografie, grafiki) sporządzone osobiście przez autora artykułu (lepsza ilustracja słabszej jakości, ale własna).

    4.2.2.2. Przesłanie ilustracji do redakcji jest jednoznaczne z udzieleniem przez autora licencji na jej publikację w „Gazecie dla Lekarzy”.

    4.2.2.3. Jeżeli na ilustracji widoczne są osoby, do autora artykułu należy uzyskanie zgody tych osób na opublikowanie ich wizerunku w „Gazecie dla Lekarzy”.

    4.2.2.4. Jeżeli ilustracje zostały zaczerpnięte z internetu, najlepiej aby pochodziły z tzw. wolnych zasobów. W przeciwnym razie autor artykułu jest zobowiązany do uzyskania zgody autora ilustracji na jej opublikowanie w „Gazecie dla Lekarzy”. Do każdej ilustracji należy dołączyć jej adres internetowy.